Zbigniew Madej: Kutzowa demokracja?
Nie wiem, czy z powodu miejsca mojego urodzenia nie powinienem w ogóle wypowiadać się o Śląsku, bo zapewne dla Pana Kazimierza Kutza będzie to koronny argument tego, że nie mam racji, a nade wszystko dowód, iż reprezentuję „nadal żywą mentalność kolonialną zarządów spółek węglowych”. Tak bowiem określił zarządzających górnictwem