Kompania nie poniosła strat w efekcie podwójnych przelewów banku

Górnicy z kopalni „Chwałowice” otrzymali podwójne pensje za miesiąc kwiecień. Pomyłka banku PKO BP spowodowała, że ponad dwa tysiące osób będzie musiało zwrócić pieniądze wypłacone im w efekcie błędu popełnionego w trakcie wysyłania przelewów. Na szczęście, Kompania Węglowa, właściciel „Chwałowic”, nie poniosła strat w efekcie tej bankowej wpadki.

 

- Ludzie myśleli początkowo, że dostali premie, które miały w innym terminie wpłynąć na ich konto – mówi portalowi nettg.pl Eugeniusz Gruchel, przewodniczący zakładowej organizacji ZZG w Polsce. - Jedni zareagowali tak, że skoro bank dał, to niech się bank teraz martwi. Inni zastanawiają się teraz, jak zwrócić te pieniądze, by nie było kolejnych błędów i nie mieli nowych kłopotów. Ludzie to nie maszyny i błędy bankowe się zdarzają. Teraz ta sprawa musi być załatwiona między pracownikami kopalni i bankiem – dodaje przewodniczący Gruchel.


Zgodnie z prawem klient, który otrzymał zdublowany przelew powinien zwrócić nienależne mu środki. W jaki sposób ma to nastąpić? - Może skontaktować się z naszą infolinią, gdzie otrzyma szczegółowe informacje, co ma zrobić. Nasz bank pokryje wszystkie koszty z tym związane, na przykład dodatkowych przelewów, czy rozmów telefonicznych - wyjaśnia Marek Ryczkowski z Biura Prasowego PKO BP.


Bankowcy o pośrednictwo w tej niecodziennej sprawie poprosili Kompanię Węglową. - W związku z informacjami prasowymi dotyczącymi podwójnie zrealizowanymi przez PKO BP przelewami wynagrodzeń dla części pracowników kopalni „Chwałowice”, Kompania Węglowa podkreśla, iż nastąpiło to z winy banku. Poinformowani zostaliśmy o tym fakcie 11 maja 2010 roku. PKO BP w piśmie skierowanym do Kompanii Węglowej stwierdza, iż „rachunek spółki został prawidłowo obciążony jednokrotnie”. W związku z tym dochodzenie zwrotu błędnie przekazanych środków winno się odbywać wyłącznie pomiędzy bankiem, a pracownikami kopalni „Chwałowice” - zaznacza Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.