31 maja – dzień bociana

Bocianie gniazdo foto pwsk pl

fot: foto.pwsk.pl

Na Górnym Śląsku bociany nie są tak liczne, jak w innych rejonach Polski: na Podlasiu, Polesiu, Warmii i Mazurach

fot: foto.pwsk.pl

Dzień bociana został ustanowiony w 2003 roku przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „pro Natura”. Bocian biały zajmuje w polskiej kulturze i krajobrazie szczególne miejsce dlatego należy zwracać szczególną uwagę na ochronę tego niezwykłego ptaka. O swoich działaniach w tej materii portal nettg.pl poinformowała Grupa Energa.

 

Bociany najczęściej wybierają na budowę swoich gniazd słupy wysokiego napięcia. Jest to niezwykle ryzykowne gdyż grozi porażeniem prądem. Gałęzie lub inne materiały stanowiące budulec bocianich gniazd spadając na linie energetyczne mogą powodować zwarcia, skutkujące przerwami w dostawach prądu. Zagrożeniem dla linii są też odchody ptaków ponieważ powodują ich korozję oraz zwarcia.

 

Z tego powodu Energa zaangażował się w budowę specjalnych platform pod bocianie gniazda. Dotychczas zbudowano już ponad 5,5 tysiąca tego typu instalacji. Na konstrukcjach zainstalowanych na terenie działania spółki gniazduje co najmniej 10 tysięcy ptaków, co stanowi około 10 proc. populacji bocianów przylatujących do Polski.

 

Platformy są zbudowane z metalowej, ażurowej konstrukcji, pod którą umieszcza się osłonę z tworzywa sztucznego, by tworzące gniazdo patyki, gałęzie czy sznurki nie spadały z gniazda na przewody. Akcję montowania platform przeprowadza się w okresie od jesieni do wiosny, gdy boćków nie ma w kraju.

 

Od 2009 roku Energa realizuje także projekt „Energetyczni obrączkarze”. W jego ramach pracownicy spółki wraz z przyrodnikami z wspomnianego towarzystwa „pro Natura” założyli ptakom 1000 obrączek zatrzaskowych. W tym roku planuje się oznakować 1500 piskląt. Dzięki temu łatwiej będzie śledzić losy poszczególnych ptaków oraz trasy ich wędrówek. W ramach planowanego na 3 lata projektu zaobrączkowanych zostanie 5000 bocianów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.