Rada Nadzorcza Funduszu uprościła zasady finansowania

Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uchwaliła szczególne zasady finansowania przedsięwzięć związanych z wystąpieniem katastrof i klęsk żywiołowych. Ta uchwała ma związek z powodzią, która dotknęła region śląski.

Jak poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy Funduszu, nowe przepisy upraszczają drogę ubiegania się o dotacje oraz określają skalę i rodzaje zadań objętych tą pomocą finansową. Zgodnie z nimi o dotacje i przekazywanie środków (do 100 procent wydatków pozainwestycyjnych i 80 procent wydatków inwestycyjnych) ubiegać się mogą jednostki samorządu terytorialnego, wojewoda, Państwowa Staż Pożarna, Wojewódzki Zarząd Ochotniczych Straży Pożarnych, Lasy Państwowe oraz administratorzy lub właściciele rzek, potoków, cieków, urządzeń wodnych, wodociągowych, instalacji i instalacji ochrony środowiska.

- Środki Funduszu kierowane będą na zapobieganie niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się odpadów, przywrócenie pierwotnego stanu środowiska przyrodniczego, zwiększenie możliwości technicznych służb ratowniczych. Ale to nie wszystko. Chodzi także o uzupełnienie w sprzęt wojewódzkich magazynów przeciwpowodziowych, usuwanie skutków powodzi w urządzeniach wodnych, rzekach, urządzeniach wodociągowych i ochrony środowiska, a także na organizację wyjazdów dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów – wylicza Piotr Biernat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.