Miniony rok w Polskiej Miedzi

Opublikowany raport z działalności firmy za rok 2009 liczy sobie 144 strony drobnego druku i zawiera wszystkie standardowe wyniki wymagane w tego rodzaju dokumencie. Tym razem również odnotowano znaczące zyski. Podstawowe dane, jakie można odczytać na internetowych stronach informacyjnych zatrzymały się na roku 2008.


Być może, że nie będą one już więcej potrzebne. Wynika to z faktu, że od czterech lat podstawowe wskaźniki produkcyjne były coraz gorsze i nie ma czym się chwalić.


Niezależnie od tego propagandowego uniku z zawartych w dokumentach danych można dowiedzieć się całej prawdy o największym polskim przedsiębiorstwie górniczym.


Zagraniczne złoża


Decydującym punktem strategii KGHM jest rozwój bazy zasobowej. Własne zasoby się kurczą. Jednocześnie cena ich wydobycia wzrasta. Trzeba je eksploatować z coraz większych głębokości. Potrzebne są coraz większe nakłady na klimatyzację, głębokie szyby oraz inwestycje związane z wzbogacaniem rudy.


Jednocześnie światowy kryzys finansowy ma charakter chroniczny. Wszystko to każe kierownictwu poszukiwać złóż rud miedzi o korzystniejszych parametrach geologiczno–górniczych.


Najpierw postanowiono zbadać dokładniej wszystko wokół obecnego złoża. W tym celu powołano polsko–niemiecką spółkę KGHM HM Bergbau AG, której zadaniem jest znalezienie nowych złóż rud miedzi w Europie.


Spółka ta działa od niedawna, więc też żadnych efektów jeszcze nie ma. Ponieważ stary kontynent jest stosunkowo dobrze już rozpoznany pod tym względem, nie należy spodziewać się tu większy sukcesów.


Dlatego nowych złóż zaczęto poszukiwać na innych kontynentach. Ostatnie odkrycie to złoże w Kanadzie.


Z przedłożonej strategii wynika, że dopóki będzie to możliwe i opłacalne, dotąd będą eksploatowane złoża własne. Niemniej rosnące koszta wydobycia z nich rudy każą zawczasu zabezpieczyć się przed tego rodzaju decyzją.


Punk skupu złomu


Strategicznym celem jest osiągnięcie produkcji miedzi w granicach ok. 700 tys. ton, czyli o około 50 procent więcej, niż firma ta produkuje obecnie.


Pozornie wydaje się to niemożliwe w oparciu o wyczerpujące się złoża własne. Tego w rozdziale o strategii wprost nie napisano, ale ze wszystkich innych danych wynika, że rola własnych kopalń rud miedzi z roku na rok będzie maleć na rzecz inwestycji i zakupów zagranicznych.


W tej koncepcji KGHM zamierza być nadal jednym z głównych dostawców miedzi na rynkach światowych zwiększając stopniowo swoje dochody z eksploatacji złóż zagranicznych.


Ze względu na znaną markę jej siedziba przez jakiś jeszcze czas nadal będzie w Lubinie. Potem, kiedy zrezygnuje ona z krajowych złóż, być może, że znajdzie sobie miejsce, gdzie indziej.


Obecnie już blisko piąta część produkcji miedzi pochodzi z zakupów złomu. Zmartwieniem jest jednak ich coraz wyższa cena na światowych rynkach.


Okazuje się, że podstawowa produkcja złota powstająca w procesie hutniczym pochodzi ze złomu, a nie z własnego złoża. Spadek produkcji tego szlachetnego metalu o ok. 100 kg spowodowany został zakupem gorszej jakości miedzianych odpadów.


W tym kontekście KGHM stawia przed sobą perspektywę stania się największym światowym punktem skupu tego rodzaju złomu.


Spadki i wzrosty


Był to kolejny mało pomyślny dla KGHM rok. Oto produkcja miedzi osiągnęła tylko 95 proc. w stosunku do poprzedniego roku. To jeszcze można wytłumaczyć trzymiesięcznym remontem pieca zawiesinowego w Hucie Głogów.


Trudniej czymkolwiek poza kryzysem wytłumaczyć taki sam spadek sprzedaży miedzi. Nie udało się nawet sprzedać całości wyprodukowanego złota.


Skutkiem tego były też gorsze efekty finansowe. Przychody w wysokości ok. 11 mld zł, były o ok. 2 procent niższe.


W konsekwencji wynik netto (po opodatkowaniu) wyniósł 2 540 mld złotych i był ok. 13 procent niższy niż w roku poprzednim.


Wyniki te osiągnięto przy po raz pierwszy od pięciu lat lepszych wynikach produkcji górniczej. Przy nieznacznie zwiększonym wydobyciu rudy uzyskano o ok. 2 procent zwiększone jej okruszcowanie.


Dało to w rezultacie ok. 17 tys. ton miedzi więcej niż przed rokiem. Z różnych jednak powodów nie zmieniło to końcowego wyniku, który okazał się pod względem finansowym znacznie gorszy.


Tak korzystne wyniki finansowe osiągnięto tylko dzięki znaczącej deprecjacji polskiej waluty, która dała przychody wartości ok. 2 912 mln zł!


W przyszłości sytuacja ta może się już nie powtórzyć.


Drogi naprawy


Na własnym podwórku KGHM zamierza nadal doskonalić wybieranie złoża z własnych zasobów. W górnictwie zamiast urabiania metodami strzałowymi mają być wprowadzone kombajny chodnikowe.


Znacznie mają być też rozbudowane magazyny koncentratu.


Do kluczowych rozwiązań za pierwszoplanowe zadanie uważa się dywersyfikację działalności poprzez zakup zagranicznych aktywów górniczych.


Przewiduje się między innymi stałą wymianę maszyn flotacyjnych oraz modernizację kolejnego pieca zawiesinowego i budowę nowego pieca Doerschela w Hucie Miedzi Głogów.


Zostanie też przeprowadzony remont główny w Hucie Miedzi Cedynia w Orsku (huta metali szlachetnych).


Jednym z elementów programu jest wejście firmy do branży energetycznej. W ramach realizacji tego punktu programru zakupiono 85 procent akcji Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Legnicy (WPEC). Podpisano list intencyjny z Tauron Polska Energia SA o współpracy przy budowie węglowego bloku energetycznego na terenie Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie–Koźlu.

 

W tym kontekście dziwi rezygnacja KGHM z rządowej inicjatywy budowy elektrowni i odkrywki węgla brunatnego projektowanej na obszarach górniczych kopalń KGHM. Rezygnacja z tego najbardziej naturalnego dla miedziowego kolosa inwestycji każe domyślać się wpływu polityki na decyzje gospodarcze, co nie rokuje dobrze na przyszłość również dla pozostałych zadań naprawczych i inwestycyjnych.

Czytaj: Felietony Adama Maksymowicza
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.