Podróż z przygodami
Jest człowiekiem ze wszech miar oryginalnym. Zdążył już zorganizować dwie stypy po sobie samym. Jedną z udziałem kolegów, absolwentów Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej, drugą w Legnicy, gdzie wspólnie bawił się z dawnymi współpracownikami. – Teraz mogę przynajmniej umierać z czystym sumieniem – żartuje Wojciech