Belg na tropie szybów

Pieter van de Vordt md

fot: Maciej Dorosiński

Na mapie województwa śląskiego Pieter van deVordt wyznaczył sobie górniczy szlak, którym podąża od kilku dni

fot: Maciej Dorosiński

- Podróżuję po Europie i szukam kopalnianych szybów, w szczególności tych, które pozostały po zlikwidowanych kopalniach. Ten pomysł urodził się w mojej głowie nagle i postanowiłem go zrealizować. Dużo kopalń jest likwidowanych, jak choćby w mojej rodzinnej Belgii, więc chcę je uwiecznić. Być może za 20-30 lat tylko te zdjęcia będą świadczyć o tym, że takie miejsca istniały - tłumaczy swoją pasję Pieter van deVordt, który w tym tygodniu odwiedził Polskę w ramach poszukiwania sladów górniczej działalności w Europie.

 

38-letni Belg w czasie swojej wizyty na Śląsku zawitał do redakcji "Trybuny Górniczej" i portalu nettg.pl. - Uznałem, że u was mogę dużo się dowiedzieć na ten temat i że wskażecie mi miejsca, w które warto zajrzeć - mówi van deVordt, który wcześniej odwiedzał już inne zakątki Europy znane z górnictwa. Na swoim koncie ma już wyprawy do Niemiec, Anglii, Francji i oczywiście przemierzył wzdłuż i wszerz swoją ojczyznę w poszukiwaniu górniczych szybów.

 

- U nas górnictwo to przeszłość. Ostatnia kopalnia została zamknięta na początku lat 90-tych. Odwrót od górnictwa odbił się na społeczeństwie, co było widać po wskaźnikach bezrobocia. Podobnie dzieje się w Niemczech, a w Polsce wiem, że takim zapomnianym górniczym rejonem jest Wałbrzych - mówi Belg, który jak na samouka niezwykle biegle posługuje się językiem polskim.

 

Co ciekawe w rodzinie van deVordta nie było żadnych górniczych tradycji. Nikt nie miał nawet najmniejszego związku z przemysłem wydobywczym. - Podoba mi się ten industrialny klimat i chcę go uwiecznić. Za parę lat możemy już tego nie zobaczyć, a jest to jednak kawałek ciekawej historii. Moja górnicza turystyka trwa już 5 lat - mówi o swojej fascynacji 38-letni Belg.

 

Van deVordt zawitał do Polski wykorzystując tygodniową przerwę jaka ma miejsce w Belgii na okres Helloween. W naszym kraju będzie przebywał do jutra. W czasie kilkudniowego pobytu zdążył odwiedzić już kilka miejsc, gdzie mógł zrealizować swój pomysł. - Widziałem m.in. szyb przy Silesia City Center. Taki sposób wykorzystania postindustrialnej infrastruktury jest widoczny także w Niemczech. Śląskie miasta i ich architektura przypomina mi to co widziałem w Zagłebiu Ruhry. Katowice w pierwszej kolejności skojarzyły mi się z Dortmundem - mówi 38-letni Belg, który na co dzień uczy języka niemieckiego i flamandzkiego w szkole dla dorosłych.

 

Van deVordt zamierza wszystkie zdjęcia ze swoich górniczych wojaży wydać w formie albumu. Sam mówi, że to co zobaczył w ciągu kilku dni pobytu na Śląsku przerosło jego oczekiwania. - Byłem w Niemczech ale naprawdę nie ma co porównywać. Tu widać, że górnictwo było i jest obecne - mówi van deVordt, który zapowiedział, że jeszcze odwiedzi Polskę w poszukiwaniu szybów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Szukasz pracy? Trwa rekrutacja do fabryki po dawnym Rafako

Jelcz szuka pracowników do fabryki w Raciborzu, która ma rozpocząć produkcję w przyszłym roku. 

W Górniczej o kopalni Budryk i kolejnej transformacji pogórniczych terenów

Jak rozpoznać złoże? Co sądzą młodzi o zamykaniu kopalń? I jak udało się zrewitalizować tereny po kopalniach Saturn oraz Katowice? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 16 października. 

Cyfrowy doradca energetyczny TAURONA bliski rekordu. Możesz znacząco obniżyć rachunki

Już ponad 12  tysięcy razy dziennie gospodarstwa domowe korzystają z internetowego doradczy energetycznego TAURONA, który pomaga dobrać najkorzystniejszą grupę taryfową dla domu. Energetyczna spółka szacuje, że do końca roku gospodarstwa domowe skorzystają z tego cyfrowego wsparcia łącznie ponad milion razy. Eksperci podkreślają, że korzystanie z dopasowanej grupy taryfowej może obniżyć roczne rachunki za energię dla domu nawet o blisko 20 procent.

Kopalnie ogrzeją miasta zimą? Mogą stać się magazynami ciepła

Czy można zmienić kopalnie w podziemne magazyny energii cieplnej? Takie rozwiązanie testowane jest w Polsce i Słowenii.