Morskie... gwarki czyli wiedza górnicza w Krakowie, nawigacyjna – w Szczecinie
fot: ARC WUG
Dla personelu morskich platform oprawą trudnej pracy bywają egzotyczne zachody słońca
fot: ARC WUG
Około 45 proc. potrzebnych człowiekowi pierwiastków zalega głęboko na dnach oceanów. Powoli trzeba więc oswajać studentów z myślą, że w przyszłości, być może, niektórzy będą szukali górniczego chleba, wypływając w morze. Przecież nie oddamy wydobycia surowców rybołówstwu – z przymrużeniem oka zauważa prof. Piotr Czaja, dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii w Akademii Górniczo-Hutniczej.
Z zamiarem kształcenia w – nieistniejącej dotąd w świecie – specjalności górnictwa morskiego noszą się Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie i Akademia Morska w Szczecinie. Przyszli słuchacze takiego wspólnego kierunku – wstępnie miałby się nazywać „eksploatacja bogactw naturalnych z dna podmorskiego” – wiedzę z zakresu geologii i górnictwa zdobywaliby w krakowskiej uczelni, zaś tę w dziedzinach nawigacji, ruchu statków i rygorów bezpieczeństwa na morzu – w szczecińskiej.
Wydobycie bogactw naturalnych z dna mórz na ogół jest dziś kojarzone z eksploatacją ropy naftowej i gazu. Jednak przyszłość górnictwa morskiego – od dawna są już prowadzone badania poszukiwawcze, trwa również przygotowywanie technologii wydobywczych – jest łączona z eksploatacją tzw. konkrecji oceanicznej. Są to zalegające na znacznej powierzchni dna w postaci nalotów i naskorupień naturalne skupienia tlenków żelaza, manganu i przeszło 50 innych pierwiastków, które po wydobyciu mogą stać się źródłem cennych rud. Utwory te, o rozmiarach od 2 do 12 cm, zawierają bowiem również m.in. nikiel, kobalt, miedź, cynk i wanad.
– Realizowany wspólnie z Akademią Górniczo-Hutniczą projekt jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem w zakresie edukacji morskiej. Śmiało można powiedzieć, że to absolutna nowość w skali światowej. Połączenie potencjału naukowego AGH i Akademii Morskiej daje możliwość wprowadzenia innowacji technologicznych nie tylko do procesu kształcenia, ale i w praktycznym zastosowaniu w zakresie rozwoju przemysłu wydobywczego – ocenia rektor Akademii Morskiej w Szczecinie prof. dr hab. inż. kpt. ż. w. Stanisław Gucma.
– Jako górnik nie powiem, że od razu trzeba się przerzucić na morze. Inicjatywa wypłynęła z myślenia wybiegającego daleko, daleko w przyszłość. Skoro bogactwa, które dziś mamy jeszcze w zasięgu ręki, z czasem – nie wiem, czy za naszego życia – będą stawały się coraz mniej dostępne, to trzeba zastanawiać się, co dalej. A przecież mamy do czynienia z nawarstwieniem dwojakiego rodzaju wyzwań. Po pierwsze, z tymi łączącymi się z ruchem statków i bezpieczeństwem na morzu, zaś po drugie, z nie lada problemami technicznymi, jak dobrać się do bogactw leżących 3–4 km pod powierzchnią mórz – o impulsie wprowadzenia przez obie uczelnie nowych specjalności mówi prof. Piotr Czaja.
Wstępnym elementem projektu będą międzynarodowe konferencje o tematyce dotyczącej górnictwa morskiego w obu uczelniach. Pierwsza, w Krakowie, prawdopodobnie odbędzie się już w przyszłym roku, w terminie okołobarbórkowym.
– Ich przedmiotem będzie zgromadzenie jak najpełniejszej wiedzy z dziedziny geologii dna morskiego – wyjaśnia prof. Piotr Czaja.
Niewykluczone, że już w przyszłym roku akademickim mogłoby dojść do wspólnych studiów słuchaczy obu uczelni. Dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii AGH na początek wyobraża je sobie tak, że ich uczestnikami byliby prawie już ukształtowani inżynierowie, a więc przyszli górnicy i nawigatorzy po przynajmniej trzecim roku studiów.
– Do szczecińskich nawigatorów – co najmniej przez jeden semestr – „dokleilibyśmy” krakowskich górników, żeby popływali sobie z nimi po morzu, natomiast część słuchaczy z Akademii Morskiej byłaby „zarażana” w AGH większą znajomością zagadnień geologii i pozyskiwania minerałów. Zresztą – uwzględniając głębokości, na których zalegają oceaniczne bogactwa – takie wspólne studia byłyby interesujące i pożyteczne nie tylko dla naszych geologów, ale bodaj jeszcze bardziej dla robotyków i automatyków – uważa prof. Piotr Czaja.
Finalne już otwarcie – byłby to trzeci etap współpracy nawiązanej między obiema uczelniami – pełnych studiów na wspólnym, unikalnym w skali światowej, makrokierunku „górnictwo morskie” miałoby być możliwe w perspektywie 3–4 lat.
Już teraz obie uczelnie rozporządzają sporym kapitałem wiedzy i doświadczenia z zakresu górnictwa morskiego. Pracownicy naukowi AGH gromadzili je, współpracując m.in. z firmą Petrobaltic. Także kadra Akademii Morskiej regularnie odbywa praktyki na platformach wiertniczych i statkach specjalistycznych oraz jednostkach badawczych, poszukujących bogactw naturalnych na dnie oceanów.