W poniedziałek na giełdach złoto i srebro kontynuuje spadki po tym, jak pod koniec zeszłego tygodnia notowania tych metali sięgnęły historycznych rekordów. Srebro straciło prawie 6 proc., złoto - ponad 2 proc.
W poniedziałek przed południem za uncję złota na rynku trzeba było płacić 4655 dol., a za uncję srebra - 78,5 dol. Pod koniec ubiegłego tygodnia notowania obydwu metali sięgnęły historycznych maksimów - uncja złota była warta ponad 5550 dol., a srebra - ponad 121 dol.
Jak zwracają uwagę analitycy PKO BP, gwałtowna korekta nastąpiła w piątek, po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zamierza nominować Kevina Warsha na kolejnego prezesa Rezerwy Federalnej, który w maju zastąpi na tym stanowisku Jerome'a Powella, jeśli nominację zatwierdzi Senat.
Cena złota zanotowała największy jednodniowy spadek od 1983 r., obniżając się o ok. 10 proc. i schodząc poniżej 5 tys. dol. za uncję. Jeszcze silniejsza przecena dotknęła srebro, którego notowania spadły o rekordowe 27 proc. do poniżej 100 dol. za uncję - wskazuje PKO BP.
W ocenie analityków Santandera tąpnięcie notowań metali, ale także przecena kryptowalut rozszerzyły się już na ropę, i może wygenerować wzrost ogólnej awersji do ryzyka, rozlewający się na giełdy i waluty. Ropa Brent tanieje w poniedziałek o 4 dol., do niespełna 66 dol. za baryłkę.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.