Spadki notowań złota są nieznaczne, a surowiec ten nadal ma perspektywy do wzrostów - uważają eksperci ze Szkoły Głównej Handlowej, Akademii Leona Koźmińskiego i Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W rozmowie z PAP ocenili, że na wycenę kruszcu wpływ może mieć odejście inwestorów od kryptoaktywów.
Od początku 2025 r. obserwowane były wzrosty notowań złota i srebra; oba kruszce pobijały rekordy swoich wycen, np. złoto było notowane za ok. 5,5 tys. dolarów za uncję, a srebro - 120 dol. za uncję. W czwartek zaobserwowano 2-procentowy spadek notowań, a w piątek koło południa oba kruszce wyceniane były na odpowiednio 5145 tys. dol. za uncję (spadek ok. 6 proc. od czwartku) oraz 102 dol. za uncję (spadek o ok. 13 proc.).
W czwartek obserwowano także niewielkie spadki na większości amerykańskich giełd, np. indeks S&P500 spadł w ciągu sesji o 0,33 proc. W przypadku Dow Jones na początku sesji odnotowano spadki, lecz na jej końcu indeks urósł o 0,01 proc. Z kolei kurs bitcoina od czwartku do piątku spadł o ok. 6 proc.
Prof. Błażej Podgórski z Akademii Leona Koźmińskiego ocenił, że nie ma co przejmować się obecnymi wahaniami w kursie złota i srebra. - Jeżeli coś rośnie 50 albo 30 proc. w ciągu trzech miesięcy, to nie przejmowałbym się dziesięcioma procentami w ciągu tygodnia, a nawet dnia - powiedział. Jego zdaniem jest za wcześnie, by mówić o korekcie. Podkreślając, że to, co mówi, nie jest poradą inwestycyjną, Podgórski wskazał, iż wycena powinna oscylować w okolicach 5 tys. dol. za uncję złota i 100 dol. za uncję srebra w 2026 r. nie odchylając się gwałtownie od ostatniego ATH (all time high - najwyższego poziomu w historii).
Zaznaczył jednocześnie, że raczej nie liczyłby na tak spektakularne spadki, jak ostatnie wzrosty. - Natomiast w krótkim terminie są możliwe perturbacje ceny sięgające 10-15 proc., co daje przestrzeń dla spekulantów, którzy będą to prezentować jako sukcesy, ale zasada jest prosta; jak coś rośnie o 300 proc. w rok, to w miesiąc może spaść o nawet o 20 proc. - powiedział.
- Nie ma perspektyw na to, żeby coś pozytywnego się zadziało na rynkach kapitałowych, tudzież na rynku kryptowalut. Ten kapitał - ja to tak traktuję - zostaje “przechowany“ w złocie, które jest idealnym schowkiem na pieniądze - podsumował rozmówca PAP.
Zdaniem profesora od końca 2025 r. obserwujemy “odwrót“ inwestorów od tradycyjnych aktywów giełdowych oraz bardziej ryzykownych kryptowalut. - Ten kapitał, który stamtąd uciekł, pojawił się na rynku złota i srebra. Wygląda to, jakby inwestorzy szukali rzeczy bardziej stabilnych - ocenił.
Według niego po “boomie“ kryptowalut z października 2025 r. widać przesuwanie kapitału inwestorów właśnie w kruszce. Wskazał w tym kontekście też niepewności geopolityczne, np. wojnę w Ukrainie, amerykańską akcję w Wenezueli czy konflikty na Bliskim Wschodzie. - Inwestorzy szukają tzw. safe haven, a tym właśnie są kruszce - tłumaczył.
Ocenił, że złoto jest aktywem, które zawsze w historii świata miało swoją wartość. - W momentach perturbacji, niepewności ludzie lokowali w nim swój kapitał, a siłę złota dodatkowo wzmacnia popyt z banków centralnych - podkreślił Podgórski.
Odnosząc się do srebra, rozmówca PAP wskazał, że charakteryzuje się ono bardziej spektakularnymi wzrostami. - Jeszcze rok temu srebro chodziło po 30 dol. za uncję, teraz przebija 100 dol. - podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że na ten metal wpływ ma też popyt przemysłowy. - Srebro wykorzystywane jest przy budowie m.in. paneli fotowoltaicznych, baterii, sprzętu komputerowego - wyjaśnił.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.