Rząd jest z protestującymi w piątek w Warszawie rolnikami i sprzeciwia się umowie z państwami Mercosur - powiedział w piątek minister rolnictwa Stefan Krajewski. Podkreślił jednocześnie, że jest gotowy spotkać się z protestującymi, a rano zaprosił ich do ministerstwa na rozmowę.
W piątek w Warszawie protestują rolnicy sprzeciwiający się podpisaniu umowy handlowej między Unią Europejską a blokiem państw Ameryki Południowej.
W południe źródła unijne podały, że w Brukseli na posiedzeniu ambasadorów państw UE wyrażono zgodę na zawarcie umowy handlowej z państwami Mercosur. Przeciw głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria; Belgia wstrzymała się od głosu. Oznacza to, że przewodnicząca KE Ursula von der Leyen otrzymała zielone światło na podpisanie umowy, budzącej protesty rolników w całej Europie. Umowa przewiduje obniżenie ceł dla producentów rolnych z państw Mercosuru: Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Procedura pisemna - uruchomiona, by stolice mogły formalnie potwierdzić jego wynik - zakończy się o godz. 17.
W Warszawie rolnicy zgromadzili się na Placu Defilad o godzinie 11. Planują przejść Alejami Jerozolimskimi przez Rondo de Gaulle'a, ulicę Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży do Wiejskiej - przed gmach Sejmu RP. Następnie przemaszerują ulicami Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Tam zgromadzenie może potrwać do godziny 15.
Komisja Europejska argumentuje, że negocjowana od ponad 25 lat umowa o wolnym handlu z czterema krajami Ameryki Południowej otworzy nowy rynek na europejskie produkty wielu branż, m.in. motoryzacyjnej.
Organizatorzy protestu apelowali o niekorzystanie z pirotechniki. Do stolicy rolnicy przyszli z transparentami, np. “Precz Mercosur, Zielony Ład“, “Stop chemii z Mercosur“, “Von z Ursulą“ oraz “UE = Tak, Mercosur = Nie“. Nie zabrakło dźwięków wuwuzeli i syren ręcznych oraz okrzyków, m.in. “polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole“.
Do protestu rolników odniósł się minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podkreślając, że rząd jest po stronie rolników i również sprzeciwia się umowie z państwami Mercosur.
- Tam są zaangażowani politycznie działacze związkowi, którzy oczywiście wzywają, zachęcają rolników do tych protestów właśnie mówiąc o Mercosur, ale podejrzewam, że - tak jak przy każdym proteście - pojawią się tam różne wątki poboczne - powiedział dziennikarzom w Sejmie.
Podkreślił jednocześnie, że jeśli “będzie taka potrzeba i zaproszenie“ to zjawi się na proteście i porozmawia z rolnikami. - Poszczególni organizatorzy protestu mówią o tym, że to jest protest przeciwko polityce Komisji Europejskiej, Unii Europejskiej, a nie protest przeciwko polskiemu rządowi. Oni nie oczekują spotkań z politykami. Dzisiaj, jeśli takie zaproszenie, taka potrzeba się pojawi, jestem do dyspozycji - dodał minister.
Krajewski zaznaczył, że zaprosił protestujących do ministerstwa na rozmowę. - Pojawili się tylko przedstawiciele organizacji branżowych poszczególnych sektorów. Ci organizatorzy protestu nie pojawili się - powiedział.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.