Czwartkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą wzrostów wśród głównych indeksów. Inwestorzy analizowali najnowsze dane makro z amerykańskiej gospodarki. Rosły akcje banków po udanych wynikach stress testów przeprowadzonych przez Fed.
Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował o 0,80 proc. i wyniósł 34.122,42 pkt.
S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,45 proc. i wyniósł 4.396,44 pkt.
Nasdaq Composite nie zmienił się i zamknął sesję na poziomie 13.591,33 pkt.
Inwestorzy czekają na dane ekonomiczne, aby ocenić wpływ agresywnego zacieśniania polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną i EBC na gospodarkę. W piątek na rynek napłyną wstępne odczyty inflacji ze strefy euro za VI, a z USA wskazania deflatora PCE za V.
Inwestorzy analizują wystąpienia bankierów centralnych, którzy spotkali się podczas kongresu nt. polityki monetarnej organizowanego przez EBC w portugalskiej Sintrze.
Przewodniczący Fed Jerome Powell powiedział w środę, że nie widzi spadku inflacji do docelowego poziomu banku centralnego w tym lub przyszłym roku i że większość decydentów spodziewa się, że bank centralny będzie musiał podnieść stopy procentowe jeszcze co najmniej dwa razy do końca roku.
Po jastrzębich wypowiedziach traderzy wycenili 81,8 proc. szans, że Fed podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych do przedziału 5,25-5,50 proc. na lipcowym posiedzeniu, co oznacza wzrost z 74,4 proc. tydzień temu.
Prezes EBC Christine Lagarde wskazywała, że jest możliwość wystąpienia recesji w strefie euro w tym roku, chociaż nie jest to scenariusz bazowy EBC. Dodała, że lipcowa podwyżka jest prawdopodobna i że decydenci mają jeszcze więcej do zrobienia.
Prezes Banku Anglii Andrew Bailey powiedział, że gospodarka Wielkiej Brytanii okazała się bardziej odporna niż wcześniej oczekiwał. Powtórzył, że bank centralny zrobi wszystko, co konieczne, aby obniżyć wysoką inflację w Wielkiej Brytanii.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.