Ruska dezinformacja nadal bardzo groźna

1503648925 famur kombajn famur 1

fot: FAMUR

Umowa z OOO „MMK - UGOL” przewiduje, że Famur zaopatrzy rosyjskiego klienta w obudowy zmechanizowane, kombajn, przenośnik ścianowy i podścianowy z kruszarką oraz dodatkowe urządzenia

fot: FAMUR

Energetyka i górnictwo znalazły się na celowniku rosyjskich służb zajmujących się dezinformacją. Najbardziej kuriozalny przykład to wiadomości z 1 marca o kilkuset pozbawionych organów ciałach rzekomo znalezionych w kopalni Bogdanka i znajdujących się przy nich mundurach Sił Zbrojnych Ukrainy. Tzw. polskie wątki są podsuwane przez moskiewskie farmy trolli światowej prasie także w sprawie wybuchu Nord Stream 2, a w najbliższym czasie należy się spodziewać wysypu fałszywek na temat energetyki jądrowej. Mieliśmy też do czynienia z bezczelnym szantażem wobec górniczego Famuru.

Atak armii Putina na Ukrainę i kryzys energetyczny spowodowały, że wojna informacyjna nabrała rozpędu. Jak przekazują media, najprawdopodobniej pierwszą osobą, która przekazała fałszywe informacje o „wypatroszonych” ciałach ukraińskich żołnierzy w kopalni Bogdanka, których narządy trafiły na czarny rynek, był Rusłan Ostaszko, pracownik jednej z rosyjskich stacji telewizyjnych.

Sensacje wyssane z palca szybko przebiły się do mediów społecznościowych w kilku krajach. Rozpowszechniały je konta zaangażowane jeszcze rok temu w sianie antyszczepionkowej propagandy, także sterowanej z Kremla. LW Bogdanka szybko zareagowała i wystosowała stanowcze dementi.

– W związku z opublikowaniem przez niektórych nadawców na Facebooku fałszywych informacji na temat ukraińskich żołnierzy, Lubelski Węgiel Bogdanka dementuje wszystkie zawarte tezy w tych artykułach i jednoznacznie potępia takie działania, zmierzające do celowej dezinformacji polskich czytelników – podkreślił Jan Matysik, rzecznik prasowy spółki, w nadesłanym komunikacie.

Także Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP, poinformował, że „rosyjska propaganda kolportuje kłamstwa”.

Przez Kreml sterowane są również informacje wokół eksplozji w rurociągach Nord Stream 1 i 2. Media, w tym te uważane za w miarę poważne, piszą o polskich śladach i rzekomej proukraińskiej grupie, która stoi za uszkodzeniem gazociągów, do którego doszło we wrześniu 2022 r. Jedna z niemieckich gazet informuje o ekipie składającej się z lekarki, kapitana polskiego jachtu i czterech nurkach, którzy przewieźli półtonowy ładunek wybuchowy…

Przypomnijmy, że Nord Stream 1 i 2 łączyły Rosję z Niemcami. Pierwszy gazociąg służył do przesyłu ogromnych ilości surowca, drugi – nie został uruchomiony. Jego certyfikację zablokowano, został też objęty sankcjami w związku z atakiem na Ukrainę.

Polskie służby specjalne informują na rządowym serwisie, że „Polska jest od lat celem ataków informacyjnych i propagandowych ze strony Federacji Rosyjskiej (…) Służby specjalne na bieżąco monitorują podejrzane aktywności w sieci Internet, w tym w mediach społecznościowych, identyfikując najgroźniejsze przejawy dezinformacji, propagandy i ataków informacyjnych wymierzone w nasze państwo”.

Rządowi eksperci jako przykład podają informacje na temat rzekomego skażenia nad Polską w związku z zagrożonymi atakiem ukraińskimi elektrowniami atomowymi. Wykorzystywano skojarzenia z Czarnobylem.

„Celem operacji – informują polskie służby specjalne – było sianie paniki i tworzenie chaosu informacyjnego w Polsce, podsycanie animozji w relacjach polsko-ukraińskich, budowanie negatywnych emocji wokół energetyki atomowej, budowanie podłoża do dalszych manipulacji Polakami, podważanie zaufania do instytucji państwowych, osłabienie wiarygodności informacji”.

Służby podają, że jedną z najczęstszych teorii spiskowych promowanych obecnie w mediach są fake newsy łączące rozprzestrzenianie się koronawirusa z technologią 5G. Z doniesień medialnych wynika, że wirus jest rozsiewany za pomocą masztów 5G, albo że epidemia została wymyślona w celu przykrycia szkodliwego działania nowej technologii. Rozpowszechnianie tych teorii spiskowych w Wielkiej Brytanii doprowadziło do podpalenia kilku masztów 5G. Takie działania informacyjne identyfikowane są również w Polsce.

Niedawne wydarzenia pokazują, że dezinformacja to niejedyny sposób Rosjan na destabilizację polskiej gospodarki. ABW donosi o szantażu wobec górniczego Famuru i próbie wymuszenia sprzedaży za bezcen, czyli 100 tys. rubli (5800 zł) jego spółek w Rosji i Kazachstanie. Ich rzeczywista wartość wynosi około 70 mln zł. Jak poinformował Marek Biernacki, były szef MSWiA, to była zaplanowana operacja służb specjalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.