Gospodarka: Przemysł w Polsce potrzebuje taniej i czystej energii

fot: Krystian Krawczyk

Wzrost cen energii z paliw kopalnych spowodował, że firmy zaczęły poszukiwać źródeł czystej, pewnej i relatywnie taniej energii z OZE

fot: Krystian Krawczyk

Wojna w Ukrainie powinna zachęcić świat do przyspieszenia przejścia na energetykę odnawialną – powiedział sekretarz generalny ONZ. Niemcy ogłosiły, że do 2030 roku udział energetyki wiatrowej lub słonecznej powinien osiągnąć 80 procent – podobne stanowisko przyjmują kolejne kraje europejskie, które deklarują większą konsekwencję w realizacji polityki klimatycznej i rozwoju generacji z OZE. Także w Polsce filarem transformacji energetycznej musi być bezpieczeństwo energetyczne i redukcja naszej zależności od paliw kopalnych z Rosji - informuje Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

- Przemysł w Polsce potrzebuje taniej i czystej energii, by zachować konkurencyjność na globalnym rynku. Taką możliwość daje kupno prądu z odnawialnych źródeł energii przez duże zakłady w ramach tzw. korporacyjnych umów sprzedaży energii (corporate PPA). Produkt ten jest odpowiedzią rynku na popyt na zieloną energię dla firm, które chcą zabezpieczyć ceny energii. W Europie rynek cPPA w ubiegłym roku wzrósł aż o 55 proc. - czytamy w komunikacie.

PSEW podkreśla, że dziś w dyskusji publicznej mocno wybrzmiewa stanowisko, że szybkie, dobrze zarządzane przejście na odnawialne źródła energii to jedyna droga do bezpieczeństwa energetycznego i nowych miejsc pracy, których potrzebuje świat. Od lat nasza zależność od importu jest wysoka – z zagranicy sprowadzamy połowę wszystkich zużywanych surowców energetycznych.

Stowarzyszenie wylicza, że obecnie importujemy około 80% zużywanego gazu, prawie 100 proc. ropy, a nawet około 20 proc. zużywanego w Polsce węgla. W imporcie węgla do Polski dominującym dostawcą jest Rosja, której udział w 2020 roku wyniósł 75 proc. Wywołana przez nią wojna jeszcze dobitniej pokazuje, że najważniejszym sposobem na zapewnienie niezależności energetycznej będą inwestycje w OZE.

 – Wojna w Ukrainie już na zawsze zmieniła ścieżkę rozwoju europejskiej transformacji energetycznej. Widzimy obecnie jak krucha jest energetyka oparta o paliwa kopalne, a dodatkowo oparte na imporcie. Dziś przyspieszenie transformacji i umożliwienie nowych inwestycji w OZE może okazać się nie tylko koniecznością wynikającą z ochrony klimatu, czy szansą dla gospodarek, ale również koniecznością polityczną, pozwalającą na zapewnienie własnych, niezależnych dostaw energii. Dziś priorytet jest jeden – rozwój energetyki odnawialnej. Bo im więcej OZE w systemie, tym mniejsze zużycie węgla i gazu – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej oraz Fundacji RE-Source Poland Hub.

– W nowoczesnej energetyce najważniejszą część odpowiedzi na wyzwania transformacji stanowią odnawialne źródła energii. Dlatego trzeba odblokować energetykę wiatrową w Polsce, która pozwoli zwiększyć produkcję energii w kraju. To pozwoli zdywersyfikować dostawy energii, a dodatkowo obniży wysokie rachunki za prąd, bo energia z wiatru dziś jest ponad trzy razy tańsza niż węgiel. Należy założyć, że trwająca za naszą granicą wojna oznacza dużą niestabilność na rynku surowców. Szczególnie w przypadku gazu przez długi czas będziemy musieli liczyć się z bardzo wysokimi cenami – mówi Szymon Kowalski, wiceprezes Fundacji RE-Source Poland Hub.

PSEW podkreśla, że rozwój lądowej energetyki wiatrowej oznacza przyśpieszenie polskiej transformacji energetycznej i szereg korzyści dla gospodarki. Raport Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej pokazuje, że nowe farmy wiatrowe  przy najlepszym scenariuszu rozwoju zagwarantują 70-133 mld zł przyrostu PKB, 490-935 mln zł dodatkowych wpływów do samorządów, ok. 80 mld zł zamówień na produkty i usługi w łańcuchu dostaw oraz 51 do 97 tysięcy nowych miejsc pracy w perspektywie do 2030 r.

- Przechodzenie firm na zieloną energię to też obecnie jeden z głównych trendów biznesowych. Podyktowany jest chęcią redukcji kosztów zużywanej energii, a także rosnącymi oczekiwaniami ze strony klientów oraz partnerów biznesowych, którzy oczekują łańcuchów dostaw z minimalnym śladem węglowym. Korporacje w przejściu na zieloną energię kierują się nierzadko ambitnymi celami w swoich strategiach, potrzebą dodatkowości czy presją ze strony konkurencji. Gwałtowny w ostatnich latach wzrost zainteresowania firm zieloną, czystą energią jest powszechny w całej Europie - czytamy.

Jednym z najdynamiczniej rozwijających się modeli rynkowych, które pozwalają firmom przechodzić na zieloną energię jest tzw. corporate power purchase agreement (cPPA).

– Dzięki takiej umowie odbiorca może wykazać, że korzysta z energii z OZE. Natomiast firma wytwarzająca energię ma zapewnioną sprzedaż przez okres trwania umowy. Zwiększa to stabilność finansową przedsięwzięć OZE pozwalając także finansować inwestycje w farmy wiatrowe czy słoneczne – mówi Paweł Wróbel, dyrektor RE-Source Poland Hub.

W Europie wśród głównych nabywców zielonej energii przez umowy PPA są przedsiębiorstwa energochłonne, a także sektor teleinformatyczny oraz transport – głównie kolejowy.

– Od kilku lat obserwujemy w Europie boom na cPPA. W 2021 roku rynek zwiększył się o 55 proc. w stosunku do poprzedniego. W 2020 roku skumulowana wielkość wszystkich podpisanych do tego roku umów wynosiła 12 GW, a pod koniec 2021 roku osiągnęła 18.5 GW. Około 2/3 z tej wielkości to energia wiatrowa – dodaje Paweł Wróbel.

Polska jest jednym z 14 państw w Europie w których funkcjonują umowy cPPA. Wśród liderów są Hiszpania (4.2 GW), Szwecja (2.8 GW), Norwegia (2.1 GW), Niemcy (1.8 GW), Wielka Brytania (1.6 GW), Finlandia (1.5 GW) i Holandia (1.5 GW). Polska jest na 11 miejscu z umowami o łącznym wolumenie 393 MW (ponad połowa dotyczy energii z wiatru, pozostałe to energia słoneczna).

– Rozwój cPPA zależy z jednej strony od przyspieszenia rozwoju nowych inwestycji tj. podaży, gdyż popyt na zieloną energię już teraz jest większy niż możliwość jej dostarczenia. Drugim istotnym zestawem czynników, które pozwolą na popularyzację modelu cPPA to odpowiednie regulacje i wsparcie finansowania umów. Kluczowe jest systemowe wsparcie umów gwarancjami, a także wypracowanie mechanizmów pozwalających oceniać wartość umów za pomocą indeksów – wymienia Szymon Kowalski, Wiceprezes RE-Source Poland Hub.

Upowszechnianiem modelu cPPA, analizą możliwości rozwoju rynku, wskazywaniem działań które należy podjąć, a także kojarzeniem partnerów biznesowych do umów cPPA zajmuje się platforma RE-Source, która powstała w 2018 roku w Brukseli. RE-Source Poland jest jednym z kilku HUBów, zajmując się realizacją powyższych zadań na poziomie krajowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.