Dwa dni (19 i 20 marca) trwało prostowanie budynku mieszkalnego przy ul. Ligockiej 4a w Katowicach, który na skutek wydobycia prowadzonego w tym rejonie uległ wychyleniu od pionu - informuje Katowicki Holding Węglowy, do którego należy kopalnia odpowiedzialna za szkodę oraz jej naprawę. Do jej wykonania, w drodze przetargu kopalnia Wujek wybrała firmę MPL.
Jak to się robi? Czytamy na stronie KHW:
Rozpoczynając rektyfikację obiektu za pomocą siłowników sterowanych komputerowo należy w ścianach nośnych budynku, w najniższej jego kondygnacji, wykonać otwory na całą grubość murów i zamontować siłowniki. Ilość używanych siłowników zależna jest od ich jednostkowych udźwigów oraz od założonej ich wzajemnej maksymalnej odległości. Ilość ta wynika także z konstrukcji budynku - wymagane jest ich umiejscowienie na skrzyżowaniu ścian nośnych. Ściany powyżej otworów na siłowniki wzmacnia się opaską stalową, celem rozłożenia sił na jak największą powierzchnię. Opaskę stanowią zazwyczaj profile stalowe, ściągane z obu stron muru śrubami, lub prętami stalowymi przechodzącymi przez mur.
Właściwa rektyfikacja budowli przebiega w trzech fazach. W fazie oderwania prostowanej części budowli od części pozostawionej w gruncie - stanowiącej opór dla siłowników - powstaje szczelina, najczęściej na styku ławy fundamentowej i murów fundamentowych. Przyglądając się procesowi prostowania budynku przy ul Ligockiej nie stwierdzono nieprawidłowości wykonywanych prac, jakiegokolwiek zagrożenia bezpieczeństwa dla mieszkańców bloku. Podjęte przez firmę wykonawczą działania profilaktyczne (np. konieczność opuszczenia obiektu przez mieszkańców do momentu oderwania budynku tj. powstania szczeliny w fundamentach) były działaniem standardowym, wynikającym z zaleceń bezpieczeństwa.
Po fazie oderwania budynek znajduje się w fazie równoległego podniesienia, a następnie w fazie wyrównywania.
Prace wykończeniowe po podniesieniu polegają na odtworzeniu zbrojenia i zamurowaniu powstałej szczeliny po podniesieniu budynku oraz wnęk na siłowniki w ścianach nośnych.
Niestety - jak zaznaczono w komunikacie KHW - każda taka sytuacja wymaga przejściowego wyłączenia windy, odłączenia gazu, opróżnienia i opuszczenia pomieszczeń piwnicznych w rejonie przyziemia oraz opuszczenia mieszkań w pierwszym etapie podnoszenia (do czasu rozerwania budynku). Gdy tylko jest to możliwe, media są ponownie dołączane - najpierw prowizorycznie, potem - w tym wypadku - po dwóch dniach już na stałe. Kolejne prace wiążą się już z normalnym przebiegiem remontu, czyli doprowadzania budynku do normalnego stanu pełnej używalności.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.