- Polska jest dzisiaj członkiem Unii Europejskiej i obowiązują nas przyjęte tam zasady. Poza tym trochę przespaliśmy dobry czas na program naprawczy dla polskiego górnictwa, bo od 2001 r. nie powstał żaden taki plan, jaki jest teraz realizowany - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Zygmunt Łukaszczyk, prezydent Euracoal i prezes Katowickiego Holdingu Węglowego.
Podczas seminarium Euracoal w Katowicach wysłuchaliśmy prezentacji dotyczących restrukturyzacji górnictwa w czterech krajach europejskich. Który z tych scenariuszy najbardziej przystaje do polskich warunków?
Żaden w takim zwierciadlanym odbiciu. Proces restrukturyzacji górnictwa w krajach poza Polską jest bardzo rozłożony w czasie. Po drugie obszar, na którym zlokalizowane były restrukturyzowane kopalnie w tamtych krajach, był znacznie większy, w warunkach polskich mamy do czynienia z dużą koncentracją. Polska jest dzisiaj członkiem Unii Europejskiej i obowiązują nas przyjęte tam zasady. Poza tym trochę przespaliśmy dobry czas na program naprawczy dla polskiego górnictwa, bo od 2001 r. nie powstał żaden taki plan, jaki jest teraz realizowany. A przecież obserwowaliśmy górki cenowe i zwiększone zapotrzebowanie na węgiel. Dzisiaj nastąpiło ostre zderzenie z rynkiem. Mamy ostrą nadpodaż węgla, gwałtowne zniżki cen i produkcję na zwały węgla często o niskich parametrach. Musimy się bardziej skoncentrować na produkcji najlepszych sortymentów węgla o najwyższych parametrach. Te warunki, czy nam się to podoba, czy nie, kształtuje rynek i musimy się do nich dostosować, ale trzeba to robić w oparciu o dialog społeczny, bo na początku tego procesu jest człowiek.
Czy Polska ma prawo czuć się pokrzywdzona z tego powodu, że realizuje obecną reformę w warunkach obowiązywania decyzji Rady z 2010 r. , która zezwala wyłącznie na pomoc publiczną dla likwidowanych kopalń?
To jest sztywna decyzja, wskazująca horyzont czasowy udzielania pomocy na restrukturyzację kopalń i pokazująca, w jakich obszarach można tej pomocy udzielić. Przez pięć lat, które upłynęły od czasu podjęcia tej decyzji, nie wynegocjowaliśmy innych warunków dla polskiego węgla. A przecież Polska jest dzisiaj jedynym krajem w Europie, którego bilans energetyczny w tak dużym stopniu jest oparty na węglu.
Z pomocy publicznej dla górnictwa - na inwestycje początkowe - skorzystaliśmy tylko raz...
Tak, w dodatku poziom środków przekazanych na inwestycje początkowe jest - zgodnie z przepisami unijnymi - punktem odniesienia do naliczenia poziomu pomocy publicznej na restrukturyzację.
Czy seminarium Euracoal skończyło się przyjęciem jakichś konkluzji?
Jesteśmy na końcowym etapie uzgadniania tzw. rezolucji katowickiej, pod którą podpiszą się wszyscy członkowie Euracoal. W rezolucji jest mowa o tym, żeby popatrzeć na węgiel z zupełnie innej strony i nie poddawać się histerii antywęglowej. W polskich warunkach ta histeria spowodowana jest nie tylko polityką unijną, ale też naszą wewnętrzną. Na przykład na problem zanieczyszczenia powietrza trzeba spojrzeć z innej strony. Nie tylko piętrzyć zakazy, ale zastanowić się, czy zrobiliśmy coś w tym kierunku, żeby użytkownicy węgla mieli zainstalowane ekologiczne piece. Kolejnym wyzwaniem jest poprawa sprawności elektrowni zawodowych i efektywności spalania węgla.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Górnictwo się kończy 5 lat i będzie pozamiatane . Bandycki kraj bandyckie obyczaje