100 pacjentów na godzinę (zakończenie)
– Panie doktorze, w jakich porach pan przyjmuje?– Dziś w sztruksach. Następny proszę! – Panie doktorze, mam wodę w kolanach.– A ja cukier w kostkach. Następny proszę! – Panie doktorze, dlaczego dostałem taką brzydką i kiepską rehabilitantkę, a pacjent, który był ze mną, śliczną i fachową?– Bo on się leczy prywatnie. Następny