Mieczysław Bieniek w drodze do Orisy
Papieros to świństwo, toteż Mieczysław Bieniek rzucił palenie. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy jest dobrodziejstwem. Odkrył to, drepcząc za parą wołów i sochą po ryżowisku w indyjskiej Orisie. – Nic lepiej nie pomaga oczyścić nóg z dziesiątek przyssanych pijawek, niż żarzący się pet – przekonuje. Do Orisy Mietek nie pojechał uprawiać ryżu.