W Lubelskiem dziewczęta idą do szkół górniczych

Dziewczęta rozpoczną w tym roku po raz pierwszy naukę w technikum góniczym na Lubelszczyźnie. Dwie szkoły mają mnóstwo chętnych do kształcenia się w zawodzie, któremu przyszłość na wschodzie kraju gwaratnuje najlepsza polska kopalnia "Bodanka".

 

Klasy kształcące w zawodach związanych z górnictwem mają na Lubelszczyźnie dwie placówki: Zespół Szkół w Ostrowie Lubelskim (kształci w kierunku technik górnictwa podziemnego, technik mechanik ze specjalnością maszyny i urządzenia górnicze oraz górnik eksploatacji podziemnej), a Zespół Szkół Górniczych w Łęcznej techników górnictwa podziemnego oraz techników obróbki kopalin stałych - opisuje "Kurier Lubelski".

 

- Nie mamy problemu z niżem demograficznym - informuje Arkadiusz Marucha, dyrektor ZSG w Łęcznej. - W naszej szkole ilość przyjętych uczniów nie maleje, lecz wzrasta. W tym roku utworzyliśmy klasę kształcącą w nowym zawodzie - technik obróbki kopalin stałych. Osoby, które go ukończą, mogą pracować w kopalni, ale nie pod ziemią, tylko na powierzchni.

- Do tej klasy przyjmujemy również dziewczyny - mówi dyrektor cytowany w portalu wp.pl. - W tej chwili na liście są trzy.

 

ZSG w Łęcznej ani szkoła w Ostrowie Lubelskim nie miały kłopotów z naborem do klas kształcących przyszłych techników górnictwa podziemnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bogusław Oleksy: „Nie rozważamy sprzedaży JSW Koks, pracujemy nad różnymi scenariuszami”

Bogusław Oleksy, p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, podczas ostatniej konferencji wynikowej spółki, poinformował, że Grupa JSW nie rozważa sprzedaży JSW Koks, pracuje nad różnymi scenariuszami i optymalizacją kosztów.

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.