Nowe rozporządzenie KE o pomocy publicznej na zamykanie kopalń

Rudolf1 niwka modrzejow gkw24 pl wojciech

fot: gkw24.pl/Wojciech

Bogate złoża pod zamkniętą 10 lat temu kopalnią „Niwka-Modrzejów” <i>(zasypany szyb Rudolf)</i> za kilka lat wydobyte zostaną od strony Mysłowic

fot: gkw24.pl/Wojciech

W wtorek 20 lipca Komisja Europejska będzie dyskutować nad propozycją nowego rozporządzenia o pomocy państwa na ułatwienie zamykania kopalń – poinformował portal „Rzeczpospolitej" rp.pl.

 

- Według nowego rozporządzenia będzie możliwe coraz mniejsze finansowanie produkcji w kopalniach, które zostaną zamknięte za kilka lat – mówi nieoficjalnie informator "Rz" w KE.

 

Prawdopodobnie Joaquin Almunia, komisarz ds. konkurencji, zaproponuje obowiązywanie nowego dokumentu do 2018 r. Hiszpan będzie argumentował, że chodzi o społeczne i środowiskowe koszty zamykania kopalń i stopniowe przestawianie 100 tys. ludzi na nowe tory zawodowe. Ale nie wiadomo, czy przekona silne lobby komisarzy proekologicznych przeciwnych jakimkolwiek dotacjom dla górnictwa.

 

Polska będzie mogła skorzystać z pomocy, choć większość nierentownych kopalń została zamknięta w latach 90., ale są takie, którym kończy się złoże. Punktem zapalnym jest teraz sprawa kopalni "Halemba-Wirek". Od 2003 r. przyniosła 1,2 mld zł strat. Kompania Węglowa, do której należy, ma podjąć decyzję o jej przyszłości w przygotowywanej strategii. Górnicy już zapowiadają strajki, jeśli zapadnie decyzja o likwidacji.

 

- Jeśli KE zgodzi się na dotowanie zamykania nierentownych kopalń i tworzenie miejsc pracy w innych sektorach, to dobrze. Jeśli jednak będzie to dotowanie produkcji w najsłabszych zakładach, to nie jest dobry pomysł – mówi "Rzeczpospolitej" Mirosław Taras, prezes Bogdanki, pierwszej giełdowej kopalni.

 

Natomiast sceptycznie wypowiada się dla "Rzeczpospolitej" o pomysłach Brukseli Janusz Steinhoff, b. wicepremier i minister gospodarki: - Jeśli KE zgodzi się tylko na dotowanie zamykania kopalń, to bardzo źle i mam nadzieję, że tak się nie stanie.

Polski rząd na pewno będzie przeciwny takiemu rozwiązaniu i mam nadzieję, że ten pomysł zostanie odrzucony. Trzeba mieć bowiem świadomość znaczenia węgla dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Zwolennicy poszerzenia pakietu klimatycznego, m.in. duńska komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard, nie chcą dotowania inwestycji w nowe złoża, ale nas na takie pomysły nie stać. Mam nadzieję, że uda się jednak wydłużyć pomoc dla kopalń węgla kamiennego na inwestycje początkowe - mówi Steinhoff.

 

Przypomnijmy, że polskie kopalnie potrzebują rocznie ok. 2,5 mld złotych na inwestycje początkowe. W tym roku - po raz ostatni za zgodą UE - otrzymały od rządu zaledwie 400 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen i Veolia połączą siły w projektach dla przemysłu, energetyki i miast

Orleni Grupa Veolia w Polsce podpisały porozumienie, dotyczące współpracy przy projektach dla przemysłu, energetyki i miast. Firmy będą analizować rozwiązania zwiększające efektywność energetyczną, wspierające gospodarkę o obiegu zamkniętym, poprawiające zarządzanie wodą i rozwijające usługi środowiskowe. Połączenie zaplecza technologicznego, surowcowego i inwestycyjnego Orlenu z doświadczeniem Veolii w projektach komunalnych i przemysłowych pozwoli wyznaczyć konkretne obszary współpracy ważne dla transformacji energetycznej i rozwoju nowoczesnej infrastruktury.

Niezwykła rowerowa wyprawa górników z Halemby. Odwiedzili szesnaście miast w Maroku i Hiszpanii

Deszcz, chłód, silny wiatr, mordercze podjazdy i wreszcie upragniony cel wyprawy – Maroko. Paweł Głogowski i Dawid Szydłowski z oddziału GRP-5 ruchu Halemba kopalni Ruda (Polska Grupa Górnicza) chętnie dzielą się swoimi wspomnieniami z tej niezwykłej wyprawy. 

Śląskie przygotowuje się do krajowego treningu reagowania. W regionie blisko 100 spotkań w ramach Akademii OLiOC

W najbliższą sobotę, 29 sierpnia 2026 r., w całej Polsce odbędzie się krajowy trening reagowania na sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze organizowany przez Akademię Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC). W województwie śląskim zaplanowano około 100 spotkań, podczas których mieszkańcy będą mogli zdobyć praktyczne umiejętności niezbędne do właściwego reagowania w sytuacjach zagrożenia.

Od Jana Wyżykowskiego do KGHM. Jak powstawało pierwsze polskie zagłębie miedziowe?

To był prawdziwy przełom. 23 marca 1957 roku cztery rdzenie wiertnicze z okolic Sieroszowic zmieniły los Dolnego Śląska i całej Polski – potwierdziły obecność chalkozynu i dały początek Legnicko‑Głogowskiemu Okręgowi Miedziowemu (LGOM) oraz KGHM Polska Miedź. W ciągu kilkunastu lat „z niczego” wyrosło wielkie zagłębie wydobywczo‑hutnicze.