Aktualności

Opowieści opy

Należę do tych szczęśliwców, którzy robią w życiu to, co sobie wymarzyli. Chociaż minęło już prawie czterdzieści lat od mojej matury, to koledzy z liceum wypominają mi, że już wtedy chciałem być dziennikarzem. W ich głosie pobrzmiewa nutka zazdrości, że moje młodzieńcze marzenia spełniły się. Chociaż oni też nie mogą narzekać, chyba że na nudę na swoich

Na kolanach

W życiu nie pomyślałem, że będę miał coś wspólnego z górnictwem. Choć teoretycznie mogłem: dziadek ze strony ojca dorobił się pylicy na Makoszowach, a wujek (brat mamy) robi już w trzeciej rudzkiej kopalni... Ale nie! Gdzie się będzie niemal dwumetrowy chłop po dole pałętał? No i właśnie te moje gabaryty są największym utrapieniem podczas pracy, nazwijmy to, w

Naszo dziołcha

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle? Bywa, że ta zasada sprawdza się w redakcji TG. Swój upór odziedziczyłam po dziadku, który po niepowodzeniach przy budowie warszawskiego metra w latach 50. ściągnął na Śląsk i uczestniczył m.in. w głębieniu Halemby Głębokiej. Dziadek – nadsztygar pewnie byłby dumny, że wnuczka dosłużyła się stopnia dyrektora

Jestem basztardem

W Trybunie Górniczej pracuję od 14 lat. Jestem typowym basztardem, czyli mieszańcem, z matki Ślązaczki i ojca pochodzącego z Galicji. Dziadek przed II wojną światową pracował w charakterze księgowego w kopalni Wujek. Czuję się mocno związany ze Śląskiem, choć nie aż tak mocno, żeby zmieniać narodowość. Od najmłodszych lat jestem miłośnikiem amerykańskiej muzyki

Górnicze ideały

Ilekroć zjeżdżam pod ziemię, myślę o swoim dziadku Bernardzie, który był górnikiem. Rodzice nalegali, żeby został księdzem, a on się uparł i na własną rękę skończył przed wojną szkołę górniczą w Tarnowskich Górach (gdzie służył też w pułku piechoty). Większość krewnych pracowała w kopalni, sam wychowałem się niemal pod szybem Foch przy

Armagnac u emeryta

Trzy dekady wykręciłem w dziennikarstwie, więc wiem, co mówię. A powiem, że czasy, w których dziennikarzy raczono dobrymi trunkami, należą do przeszłości. Ale...Pojechałem dnia pewnego do Gródka k. Będzina, do naczelnego historyka lokalnej społeczności i nieistniejącego już górnictwa Zagłębia Dąbrowskiego. I wielkie zaskoczenia, bo inż. Bolesław

Zadyma pierwszego dnia

1 lipca 2004 r. Ten dzień będę dobrze pamiętał, ponieważ właśnie wtedy pierwszy raz zetknąłem się z Trybuną Górniczą nie jako czytelnik, ale jako student dziennikarstwa. To właśnie wtedy w TG rozpocząłem miesięczne praktyki studenckie. Już pierwszy dzień przyniósł coś nietuzinkowego, ponieważ pod siedzibą Kompanii Węglowej związkowcy urządzili

Powiedzieliśmy Nie dla tego pakietu!

Na początku przez 3 lata informowaliśmy i ostrzegaliśmy. W naszych publikacjach przedstawialiśmy argumenty wskazujące, że założenia pakietu energetyczno-klimatycznego Unii Europejskiej pogrążą polską gospodarkę i wpłyną na obniżenie poziomu życia polskich rodzin. 22 czerwca 2011 r. redakcja Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl rozpoczęły kampanię dotyczącą

1401275139 szopa bg

Ciekawi ludzie

W Wydawnictwie Górniczym, a konkretniej w redakcji portalu nettg.pl pracuję już parę lat. Świetnie jest wspominać jak w tym czasie nasze multimedialne dziecko – młodszy brat Trybuny Górniczej raczkował, uczył się chodzić i w końcu wypłynął podbijać szerokie wody internetowego oceanu. To, że nettg.pl jest coraz ważniejszym elementem górniczego (i w sumie

Wygrana batalia o inwestycje początkowe

Tę batalię udało nam się w końcu wygrać. 31 lipca 2007 r. Rada Ministrów przyjęła „Strategię funkcjonowania górnictwa na lata 2007-2014". Podczas prac nad dokumentem i późniejszą ustawą o funkcjonowaniu branży zwrócono uwagę, że Unia Europejska zgadza się na finansowanie inwestycji ze środków budżetowych w ramach „Planu dostępu

Zbyszka wyciągnęli żywego

Nawet nie pamiętam, którą drogą dotarłem pod kopalnię. Zaparkowałem byle gdzie i byle jak. Chciałem jak najszybciej podbiec pod bramę zakładuTego dnia raczej nie zapomnę do końca życia. Byliśmy wszyscy przygnębieni sytuacją w kopalni Halemba. 22 lutego 2006 r. w podziemnych wyrobiskach doszło do silnych wstrząsów. Z zagrożonego rejonu wyprowadzono 30

Ludzie Wydawnictwa Górniczego

Redagują, tworzą dokumentację, zbierają ogłoszeniaTo dzięki nim Trybuna Górnicza i inne wydawnictwa trafiają na czas do Czytelników. Pilnują porządku w dokumentach, co sprawia, że każda wizyta organów kontrolnych ma swój pozytywny finał. Pilnują serwerów i sieci oraz wyprawiają się w wirtualny świat.Jacek DrabekZaczynał w 1996 r. jako

Początki portalu górniczego nettg.pl

Na początku trudno było mi zapamiętać adres nettg.pl. Gdy latem 2008 roku Barbara Warpechowska (doświadczona dziennikarka gospodarcza i redaktorka, z którą wcześniej pracowałem w Gazecie Wyborczej) zadzwoniła z propozycją, bym pomagał jej w prowadzeniu nowego, górniczego portalu w internecie, musiałem sięgać po notes, żeby wstukać prawidłowe litery. Żadna z

Przecięty węzeł gordyjski, czyli...

13 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie podatku od wyrobisk. Trzymając się prawniczej nomenklatury, rozstrzygnięcie dotyczyło konstytucyjności przepisów, definiujących pojęcie budowli na potrzeby opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Z uzasadnienia wyroku jasno wynikało, że wyrobiska górnicze nie są budowlami i nie podlegają opodatkowaniu.

Moja przygoda z górnictwem

Pławię się w wolności emeryta. Na czym polega ów komfort? Oto naczelny zamawia - tak przynajmniej zrozumiałem obstalunek niedawnego pryncypała - osobistą retrospekcję matuzalema Trybuny Górniczej, jak zmieniało się pismo wraz z ewoluującym górnictwem. O fascynacji górnictwem, owszem, będzie, ale w części dużo wcześniejszej, zanim jeszcze powstał

Prezesie Wahlborg, my to załatwimy

Był 2002 r. Sytuacja w branży górniczej raczej niewesoła. Na dodatek posłowie palnęli potężnego „byka" w treści ustawy o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych.Art. 42. pkt.2 stanowił, że dotacje budżetowe, w wysokości niezbędnej dla

Mokre kobiece oczy

Moje największe przeżycie w trakcie pracy w Trybunie Górniczej? Cóż, nie będę pisała o zjazdach pod ziemię, choć dla większości z nas – dziennikarzy Trybuny Górniczej - to część obowiązków zawodowych, którym towarzyszą największe emocje. I nie chodzi o to, że oprócz strachu – przed ciemnością, zamknięciem w nieraz ciasnej i

Kamera! Akcja!

Jakkolwiek rolą dziennikarza prasowego jest opisywać rzeczywistość, to są pewne sytuacje, których opisać się nie da, są pewne sprawy, które opisane tracą wymowę. Niektóre wydarzenia trzeba po prostu zobaczyć - jeżeli nie na żywo, to chociaż okiem kamery. Idąc z duchem czasu i korzystając z możliwości portalu internetowego nettg.pl postanowiliśmy założyć

Przestrach i ulga

W czerwcu 2013 r. zjechaliśmy z Jarkiem Galuskiem i Bartkiem Szopą pod ziemię w kopalni Pniówek, gdzie na głębokości 1000 m testowano zautomatyzowany kompleks ścianowy Kopeksu. Objuczeni kamerą i sprzętem nakręciliśmy sceny, jak ostrza kombajnu zbliżają się ku nam z hukiem, gryząc złoże węgla.W następnym ujęciu planowaliśmy nagrać operatora-kombajnistę, który

Zaslepka

Trybuna Górnicza w anegdocie

Najdłuższy w historii polskiego górnictwa strajk - w kopalni Budryk oparł się o mediacje prowadzone przez wojewodę śląskiego. W czasie rozmów w westybulu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego kłębiły się tłumy dziennikarzy polujących na informacje. W przerwie rozmów udało mi się porozmawiać z jednym ze związkowców z Budryka, który znany był

Pomaga w uzyskaniu porozumienia

Już od 20 lat „Trybuna Górnicza" nieprzerwanie towarzyszy ludziom, wykonującym trudny zawód górnika. Jest popularnym i cenionym źródłem informacji o bieżących wydarzeniach w zakładach górniczych, ale także o środowisku górniczym oraz regionie śląskim.Ważną rolą tygodnika jest tworzenie platformy, umożliwiającej przedstawicielom

1362070461 bienkowska elzbieta1

Gratuluję zbudowania silnego tytułu

Przypadająca w tym roku dwudziesta rocznica wydania pierwszego numeru Trybuny Górniczej jest doskonałą okazją do podziękowań za lata ciężkiej i opiniotwórczej pracy na rzecz całej społeczności górniczej. Dzięki temu na łamach Trybuny zawsze toczy się ważna i ciekawa dyskusja nie tylko na najważniejsze tematy nurtujące sektory energetyczny i górniczy,