Kupno kopalni zwiększy możliwości produkcyjne JSW

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceminister przypomniał m.in., że cena węgla koksującego spadła z ok. 300 dolarów za tonę w 2012 r. do ok. 120 dolarów w 2014 r.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kupno kopalni Knurów-Szczygłowice przez Jastrzębską Spółkę Węglową (JSW) zwiększy jej możliwości produkcyjne, kompensując spowolnienie innych inwestycji, m.in. głębienia szybu Bzie-Dębina - przekonywał w Sejmie wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo, Tomasz Tomczykiewicz.

Tomczykiewicz odpowiadał w czwartek (10 lipca) na pytania grupy posłów PiS. Poseł Grzegorz Tobiszowski pytał m.in. o sytuację finansową JSW i ograniczenie - wobec zakupu Knurowa-Szczygłowic - innych inwestycji. Poseł Grzegorz Matusiak dopytywał m.in., czy "zamrożenie inwestycji" w głębienie szybu Bzie-Dębina nie będzie miało w późniejszym czasie negatywnego wpływu na możliwości produkcyjne, czyli na stratę w okresie przyszłej lepszej koniunktury.

- Przesunięcie terminu otwarcia nowego szybu wiąże się m.in. z zakupem nowych kopalni i w związku z tym przekierowaniem inwestycji właśnie w tę kupowaną kopalnię. Da to potencjał wzrostu wydobycia o 30 proc., w związku z czym przesunięcie terminu i chwilowe zamrożenie prac nad nowym szybem nie zmniejszy produkcji całej grupy - podkreślił Tomczykiewicz.

Według wcześniejszych informacji nowy szyb Bzie-Dębina w Jastrzębiu-Zdroju miał być gotowy do marca 2017 r. Celem jego głębienia (docelowo na głębokość 1164 m) jest udostępnienie pola Bzie-Dębina, gdzie mieszczą się jedne z największych złóż węgla koksującego w Europie.

Ponieważ, jak zaznaczył w Sejmie Tomczykiewicz, 2014 r. jest "okresem wyzwań, ale i rozstrzygnięć", trzeba dążyć do "zwiększenia efektywności, by móc jak najszybciej i w jak największym stopniu korzystać, gdy nadejdzie koniunktura". To dlatego JSW, myśląc o przyszłości, finalizuje proces akwizycji kopalni Knurów-Szczygłowice, zyskując w ten sposób dostęp do wysokiej jakości węgla koksowego - wyjaśnił wiceminister.

Przytoczył wcześniejsze wypowiedzi zarządu spółki, zgodnie z którymi dzięki zakupowi kopalni spółka zwiększy swoją potencjalną bazę zasobową o 65 proc. a zdolności wydobywcze o ok. 30 proc. - docelowo do wielkości 18,5 mln ton rocznie. - W związku z tym trudno mówić o braku inwestycji w górnictwie w grupie JSW - uznał Tomczykiewicz. Dodał, że grupa - prócz zakupu kopalni (jak mówił, za "znacznie ponad miliard złotych") - prowadzi też "okołomiliardową inwestycję" energetyczną w tzw. blok fluidalny w Elektrociepłowni Zofiówka.

Tomczykiewicz przypomniał, że przychody ze sprzedaży w całej grupie kapitałowej JSW od stycznia do marca br. wyniosły 1,663 mld zł (spadek o 9,7 proc. wobec IV kw. 2013 r.). Mówiąc o wyniku finansowym spółki w sektorze węglowym wskazał, że w I kw. EBITDA (zysk przed opodatkowaniem i naliczeniem amortyzacji) wyniosła 210,3 mln zł, czyli ok. 38 proc. mniej niż w IV kw. 2013 r. Strata netto spółki sięgnęła 88,5 mln zł, co było efektem przede wszystkim spadku sprzedaży (wobec warunków geologicznych i rynkowych) oraz niskiego poziomu na rynkach cen węgla tak energetycznego, jak i koksującego, w którym specjalizuje się JSW.

Wiceminister przypomniał, że cena węgla koksującego spadła z ok. 300 dolarów za tonę w 2012 r. do ok. 120 dolarów w 2014 r. - Pogłębiający się kryzys branży i brak jednoznacznych symptomów poprawy światowej sytuacji gospodarczej powodują, że polscy producenci węgla muszą dostosować się do aktualnej sytuacji rynkowej i potrzeb rynków. Także JSW została zmuszona przez rynek do dostosowania kosztów swojej działalności do przychodów, jakie osiąga przy tak niskich cenach - zaakcentował.

Przytaczając dane o spadającej w JSW produkcji węgla (w I kw. 2014 r. ponad 3 mln ton, o ponad 9 proc. mniej niż w IV kw. 2013 r.) Tomczykiewicz wskazał, że jest ona "dostosowywana do potrzeb". - To chyba oczywiste, że kopanie węgla na hałdy mija się z celem - zaznaczył. Dodał jednak, że w całym 2014 r. spółka planuje osiągnąć wydobycie na poziomie wyższym niż w 2013 r., czyli powyżej 13,6 mln ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.