Kolej przyśpieszy inwestycje w infrastrukturę

fot: PKP SA

Pierwszy pociąg Pendolino przyjechał na testy do Polski 12 sierpnia; został zaprezentowany we Wrocławiu, a następnie udał się na testy w Żmigrodzie

fot: PKP SA

W nowej perspektywie unijnej kolej będzie musiała nadgonić zaległości w inwestycjach infrastrukturalnych. Do tej pory brakowało koordynacji pomiędzy wielomiliardowymi programami taborowymi i inwestycjami w modernizację torów. Zakupy nowych pociągów bez przygotowania odpowiedniej infrastruktury doprowadziły m.in. do zawirowań z certyfikacją Pendolino.

- O wiele łatwiej do tej pory było zrealizować zakup nowoczesnych pociągów, niż wykonać inwestycje infrastrukturalne. Ratując pieniądze unijne, sięgano po zakupy taboru, aby zdążyć w terminie, kiedy można te pieniądze wydać. Ale w nowej perspektywie, która jest przed nami, już takiego triku zastosować nie będzie można. Trzeba zrealizować inwestycje infrastrukturalne. Tym bardziej że kupione wcześniej pociągi po prostu czekają - podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Bogusław Kowalski, ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Kowalski zauważa, że do tej pory nieco szybciej przebiegały inwestycje w tabor. Samo tylko PKP Intercity realizuje program modernizacji za 5,5 mld zł, a w nowe pociągi inwestują także samorządy. Pod koniec czerwca dofinansowanie dwóch kontraktów przewoźnika dalekobieżnego - zakupu 20 pociągów oraz modernizacji 150 wagonów i zakupu 10 pojazdów do czyszczenia i konserwacji - na kwotę 250 mln euro zatwierdziła Komisja Europejska. Obydwa projekty razem warte są niemal 390 mln euro.

Kluczową inwestycją jest jednak zakup 20 szybkich pociągów Pendolino wraz z utrzymaniem za 665 mln euro (ok. 2,7 mld zł). Jednak Kowalski przypomina, że właśnie ten kontrakt pokazał braki w polskiej infrastrukturze kolejowej.

Zgodnie z zamówieniem producent Pendolino, firma Alstom, miała dostarczyć pociągi certyfikowane do poruszania się z prędkością 250 km/h i współpracy z europejskim systemem sterowania ERTMS 2. W Polsce nie ma jednak na razie linii kolejowych z zainstalowanym systemem tego typu - 11 czerwca rozpoczęły się pierwsze testy na linii z Legnicy do Bielawy Dolnej. Dlatego Alstom nie przekazał terminowo pociągów z odpowiednią homologacją, za co PKP Intercity zaczęło naliczać kary umowne. Spór zagrażał nawet planowemu wdrożeniu pociągów w grudniu tego roku, jednak ostatecznie Alstom zgodził się na etapową homologację składów.

- Przykład Pendolino i kwestii związanych z homologacją do prędkości ponad 200 km/h pokazuje, że administracja kolejowa i władze spółek ciągle mają problem z pewną elastycznością i adekwatnością działań do tego, co jest na rynku. Myślę, że dobrze by było wyciągnąć z tego wniosek, że nie ma sensu zacietrzewianie się wbrew oczywistym faktom, tylko trzeba się do nich dostosowywać. To też jest pewna nauka, która powinna zaowocować w przyszłości  -ocenia Kowalski.

Dodaje, że doświadczenia związane z homologacją Pendolino mogą zostać wykorzystane przy wdrażaniu kolejnych kupowanych przez PKP Intercity pociągów. To m.in. 40 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych - 20 produkcji Pesy oraz 20 wyprodukowanych przez konsorcjum Stadlera i Newagu, a także wagony piętrowe do obsługi trasy Warszawa-Łódź w przyszłości. Kowalski liczy, że dzięki większemu doświadczeniu zarówno władze kolejowych spółek, jak i administracja państwowa będą bardziej elastyczni w przyszłości.

Dodaje, że inwestycje taborowe są łatwiejsze i do tej pory były sposobem na wydanie europejskich środków. W obecnej perspektywie budżetowej 2014-2020 Polska musi jednak nadgonić zaległości w infrastrukturze.

- Bez infrastruktury najlepsze, najbardziej nowoczesne i najbardziej atrakcyjne pociągi nie spełnią swojego zadania w postaci przyciągnięcia pasażerów. Z drugiej strony bez nich te inwestycje infrastrukturalne nie mają większego sensu, bo one same w sobie nie stworzą oferty przewozowej i nie przyciągną pasażerów. Trzeba robić jedno i drugie. Pytanie, czy te dwie rzeczy są właściwie ze sobą skoordynowane - zastanawia się Kowalski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKW: Sprzedaż węgla opałowego wyraźnie wyższa niż przed rokiem

Południowy Koncern Węglowy podał wyniki dotyczące sprzedaży węgla opałowego od stycznia do września 2026 roku.

SRK inwestuje w bezpieczeństwo. Ponad 70 osób na szkoleniu #wGotowości

Wiedza, przygotowanie i szybka reakcja mogą zdecydować o bezpieczeństwie w sytuacji zagrożenia. Ponad 70 pracowników Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) wzięło udział w szkoleniu #wGotowości, podczas którego poznali zasady alarmowania, przygotowania do ewakuacji oraz ochrony przed dezinformacją.

Kiedy łożysko kulkowe wymaga wymiany? Sygnały ostrzegawcze w maszynach pracujących w trudnych warunkach

Przenośniki taśmowe, pompy odwadniające czy przekładnie napędowe pracują w kopalniach i zakładach przemysłowych często przez całą dobę. Pył, woda i zmienne obciążenia sprawiają, że ich podzespoły zużywają się szybciej niż w typowych warunkach. Szczególnie narażone na takie środowisko jest łożysko kulkowe, od którego zależy płynny ruch obrotowy. Jego awaria rzadko następuje nagle, bo zwykle poprzedzają ją objawy możliwe do wychwycenia podczas rutynowych obchodów. Najważniejsze z nich opisujemy w dalszej części artykułu, do której lektury zachęcamy.

Wiadukty w Katowicach w złym stanie. Mają powstać nowe

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na projekt przebudowy wiaduktów w ciągu trasy S86 nad ul. Borki w Katowicach.