Jacek Korski: Za chlebem
Teoretycznie bronimy się przed napływem obcokrajowców do Polski. Piszę „teoretycznie”, bo w swoim otoczeniu spotykam ich coraz więcej. Mieszkam w pobliżu strefy ekonomicznej, gdzie firmy ciągle szukają ludzi do pracy. Zaczęło się to gdzieś dekadę temu, może więcej. W niedzielne popołudnie poszedłem na spacer i ku mojemu zdziwieniu na ulicy słyszałem tylko ukraińską mowę.