Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.54 USD (0.00%)

Srebro

85.45 USD (+0.09%)

Ropa naftowa

99.51 USD (+2.71%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.80%)

Miedź

5.84 USD (-0.72%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jacek Korski: Winne są kopalnie i pracujący w nich górnicy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nie zamierzam pisać o jakimś niepowodzeniu, choć my, Polacy, kochamy chyba klęski. Po prostu udało mi się wreszcie popłynąć w rejs Kanałem Gliwickim, a obiecywałem sobie to od dawna. Od dziecka wiedziałem o ważnej roli tej drogi wodnej dla górnośląskiego przemysłu. Zresztą poprzednia droga wodna, umożliwiająca wywóz produktów górnośląskiego przemysłu w głąb Prus, których częścią była ta kraina, czyli Kanał Kłodnicki, zbudowana została dokładnie w tym samym celu. Z biegiem lat zmieniła się skala produkcji przemysłowej i wzrosły wymagania oraz potrzeby transportowe i najpierw Kanał Kłodnicki, a potem Kanał Gliwicki straciły na znaczeniu - pisze Jacek Korski, ekspert górniczy.

I dalej: Ten pierwszy został dość szybko pokonany przez kolej żelazną, która już w 1834 r. połączyła Gliwice z Berlinem, a kilka lat później z Katowicami i granicznymi wtedy Mysłowicami. Po ostatniej wojnie Kanał Gliwicki długo jeszcze służył między innymi do spławiania węgla i dalej Odrą do Wrocławia, Szczecina czy Berlina. Dziś wielu odbiorców węgla stosuje inne, czystsze paliwa, a śląskie górnictwo wydobywa coraz mniej węgla i ruch na kanale prawie zamarł. Dziś kursuje na nim jedna barka z kruszywem i nieliczne stateczki wycieczkowe. Dość powiedzieć, że kiedy transportowano w okolice Rzeszowa elementy wielkiej tarczy tunelowej, to dopłynęły one Odrą w okolice Opola i dalej jechały skomplikowaną trasą transportem samochodowym. Na Kanale Gliwickim nie zmieściłyby się te elementy w śluzach (jest ich sześć) i pod mostami. Dość długa podróż ponad 40-kilometrowym kanałem zabiera około 5 godzin i pozwala na sporo refleksji, i to na różne tematy. Pierwszy temat to głośne przed kilku laty masowe śnięcie ryb w Kanale Gliwickim i na Odrze. Sprawę dość szybko „wyjaśniono” jako winę kopalń węgla kamiennego zrzucających do Odry i jej dopływów zasoloną wodę.

Cudzysłowu użyłem nieprzypadkowo, bo jestem przyzwyczajony, że w naszym kraju wystarczy wskazać „winnego” problemu, aby nie musieć tego problemu rozwiązywać. Do czasu jednak… Pamiętam, jak dawno temu w jednej z naszych kopalń zagraniczni eksperci zwrócili uwagę, że zrzucanie zasolonej wody przez kopalnie ma także pozytywne strony. Na pytające spojrzenia odparli, że do rzek spływa z pól bardzo dużo substancji używanych w intensywnym rolnictwie, które powodują wzmożony rozwój organizmów roślinnych i obniżanie się ilości tlenu w wodzie. Zasolona woda jest lepiej natleniona. W trakcie naszego rejsu słyszałem dyskusję kilku pasażerów o tym, co dostaje się do Kanału Gliwickiego i zasilającej go w wodę rzeki Kłodnicy. Wskazywali, że okresowo wzrasta w wodzie zawartość związków chemicznych o nieznanym i niewyjaśnionym pochodzeniu. Usłyszałem też, że nie działa oczyszczalnia odcieków z wielkiego składowiska odpadów komunalnych widocznego dobrze z autostrady A4. Nie wiem, czy to wszystko prawda, ale górnictwo od lat zrzuca do Odry i jej dopływów sporo soli, i to długo przed sławną złotą algą. Jak problem się powtórzy, to nie trzeba będzie jednak już niczego wyjaśniać, bo wiadomo – winne są kopalnie i pracujący w nich górnicy.

Nawiasem mówiąc, to do niedawna emisja dwutlenku węgla ze spalania węgli kopalnych była przedstawiana jako główna przyczyna globalnego ocieplenia. Pamiętam jednak, że w trakcie pandemii ogłaszano raporty wskazujące na znaczący spadek emisji dwutlenku węgla wskutek licznych ograniczeń, które dotknęły… transport samochodowy. Dziś takim wrogiem jest metan, ale ten, który związany jest z szeroko rozumianym przemysłem. W ubiegłym roku Unia Europejska wydała w tej sprawie rozporządzenie, a całkiem niedawno nasz Sejm wyznaczył Wyższy Urząd Górniczy jako instytucję odpowiedzialną za nadzór i koordynację realizacji tego rozporządzenia w naszym kraju. Tyle że jakoś umyka międzynarodowym decydentom, że wylesianie naszej planety ogranicza możliwość pochłaniania dwutlenku węgla, a coraz więcej metanu emituje rosnąca przemysłowa hodowla zwierząt. Czyli wycinamy lasy, by uprawiać rośliny paszowe, którymi karmimy zwierzęta, które produkują metan. Czy czegoś nie rozumiecie?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.