Bezinteresowna nienawiść - felieton Jacka Korskiego
Mam łzy w oczach, bo znów słucham o tragediach w śląskich kopalniach i rosnącej liczbie ofiar i zadaję sobie kolejny raz pytanie, czy musiało się to stać i dlaczego się stało? Znów cierpienie nie tylko ofiar, ale i ich najbliższych i, nieliczne na szczęście, nienawistne komentarze. Za często w ostatnim czasie piszę o górniczych tragediach, choć chciałbym nie musieć…