O pewnej pułapce ciąg dalszy… - felieton Jacka Korskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kiedy tydzień temu zacząłem pisać o automatycznej ścianie, wskazałem, że warunki w australijskich kopalniach węgla istotnie odbiegają od tych w naszych. Prowadzone od kilku lat dyskusje w Polsce wskazują, że wielu ludzi inaczej postrzega cele wprowadzenia automatycznej ściany w którejś z kopalń – wskazywano na przykład, że powinno się wyjść naprzeciw młodemu pokoleniu górników zapatrzonych w smartfony czy tablety.

No dobrze, ale czy tym młodym ludziom nie jest najpierw potrzebna wiedza i umiejętności w zakresie operowania złożonym, potężnym sprzętem o łącznej masie tysięcy ton z silnikami o dużej mocy w warunkach podziemnej kopalni?

Powie ktoś, że mamy przecież autonomiczne samochody i statki latające. Nawet zwykłe samochody wspierają swoich kierowców różnymi systemami podnoszącymi bezpieczeństwo i komfort prowadzenia. Wszystko to prawda, ale…

Nie dostrzegamy, że aby wprowadzić utrzymywanie pasa ruchu, potrzebny jest system elektroniczny w samochodzie, ale także malowanie pasów na drodze specjalną farbą, którą ten system widzi i która stanowi swoisty układ odniesienia. Póki za kierownicą siedzi myślący kierowca, to niesprawność takiego systemu stanowi tylko utrudnienie, ale w autonomicznym samochodzie komputer musi zablokować jazdę, bo może wydarzyć się nieszczęście. Nowoczesny samochód takich układów ma dużo, ale ciągle za kierownicą siedzi człowiek, z założenia myślący.

Przenosząc te doświadczenia do podziemnej kopalni węgla, powinniśmy dostrzec, że warunki są bardziej uciążliwe niż na drogach publicznych. I najmniejsza niesprawność układów powinna powodować zatrzymanie ściany w przypadku awarii nawet jednego czujnika – w innym przypadku szkody i zagrożenia mogą być bardzo poważne. Dlatego warto przypomnieć inny cel uzasadniający wprowadzenie automatycznej ściany, czyli wzrost lub utrzymanie wielkości wydobycia.

Przypomnę, że w śląskich kopalniach średnia wydobycia to w ostatnich latach mniej niż 2500 t węgla na dobę. Czy spełnią się oczekiwania i czy, nawet jak ta automatyka będzie działać w miarę niezawodnie, to korzyści zrównoważą poniesione nakłady i koszty utrzymania takiej zautomatyzowanej ściany?

Kiedy przed laty uruchamiano w Polsce automatyczne ściany, to lokowano je w bardzo regularnie zalegających pokładach, bez znacznych nachyleń i bez zaburzeń geologicznych. Były to warunki, które zalecano wtedy dla stosowania ścian zmechanizowanych i są to warunki, w których z powodzeniem dziś pracują te najbardziej zautomatyzowane w kopalniach australijskich.

W Polsce prowadzimy ściany często w geologicznych zaburzeniach i o zróżnicowanym, często zmiennym nachyleniu. Stawia to bardzo duże wymagania operatorom obudowy zmechanizowanej, bo muszą często uwzględniać wpływ czynników, na które ich australijscy koledzy nie muszą zwracać uwagi. Przekładając to na wymagania wobec automatyki ściany, potrzeba będzie znacznie więcej czujników i znacznie bardziej złożonego oprogramowania procesorów sterujących pracą ściany – utrzymanie takiego systemu w sprawności będzie dużym wyzwaniem.

Nasuwa mi się porównanie naszych i australijskich warunków w ścianach – tam jeżdżą po świetnie przygotowanych, asfaltowych drogach, a my trochę po bezdrożach. Autonomiczne pojazdy wymagają przygotowanych dróg, na bezdrożach radzą sobie jednak gorzej.

Dostrzegam jeszcze jedną istotną przeszkodę we wprowadzeniu automatycznej ściany w naszych, polskich warunkach – jako warunek pełnej automatyzacji wskazuje się całkowitą, pełną mechanizację, w tym przypadku ściany. A w naszych kopalniach na skrzyżowaniu ściany z chodnikiem w łukowej obudowie stalowej jest ciągle wiele ręcznej pracy i pewnie tak pozostanie. Tam, gdzie postępy w automatyzacji ścian są największe, chodniki przyścianowe są prostokątne i kotwione. Między innymi tym należy tłumaczyć, że identyczne kompleksy ścianowe bez automatyzacji uzyskują w tamtych warunkach znacznie lepsze wyniki niż u nas.

Czy więc całkowicie zapomnieć o automatyzacji? Moim zdaniem skorzystać trzeba z doświadczeń innych i wprowadzać te elementy automatyzacji ściany, które dadzą się efektywnie zastosować w naszych warunkach. Wiele w tym zakresie już u nas zrobiono…

Jacek Korski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka. Przyjdź na wyjątkowy koncert

Rok 2026 w województwie śląskim upływa pod znakiem pamięci o dziewięciu górnikach poległych podczas pacyfikacji strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku. W 45. rocznicę tych tragicznych wydarzeń Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na wyjątkowy koncert Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka.

PGG uspokaja: Węgiel jest dostępny na bieżąco. Ile trzeba czekać na realizację zamówienia?

Węgiel w internetowym sklepie Polskiej Grupy Górniczej jest obecnie dostępny na bieżąco, mimo trwającego sezonu grzewczego – informują w PGG. Dodają, że klienci mogą składać zamówienia przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, a średni czas realizacji zamówienia w październiku wyniósł 6 dni.

Domański: Decyzje w sprawie wsparcia dla cen gazu dla gospodarstw domowych w listopadzie

Decyzje ws. rządowego wsparcia dotyczącego cen gazu dla gospodarstw domowych zapadną w listopadzie, rząd analizuje i liczy koszty kilku scenariuszy - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Biskup zjechał na dół, odwiedził górników z ZG Sobieski

Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie odwiedził biskup sosnowiecki Artur Ważny. Podczas wizyty zjechał do podziemnych wyrobisk kopalni.