Wygenerowany import węgla w dużej mierze dotyczył rynku spekulacyjnego

fot: Maciej Dorosiński

Wiceprezes katowickiego Węglokoksu Tomasz Heryszek uważa, że uzasadniony poziom importu węgla to 5-8 mln ton,

fot: Maciej Dorosiński

Na skutek "histerii importowej" na polskim rynku jest obecnie co najmniej 8 mln ton węgla energetycznego za dużo w stosunku do zapotrzebowania odbiorców - oszacował we wtorek wiceprezes katowickiego Węglokoksu Tomasz Heryszek. Jego zdaniem wielkość importu węgla w kolejnych latach zmaleje.

W ubiegłym roku do Polski sprowadzono z zagranicy rekordową ilość ok. 19,7 mln ton węgla - w imporcie dominował węgiel energetyczny z Rosji, którego - jak informował niedawno resort energii - przywieziono w 2018 r. niespełna 13,5 mln ton.

- Ten wygenerowany import w dużej mierze dotyczył rynku spekulacyjnego (...). Można powiedzieć, że dziś na rynku jest co najmniej o 8 mln ton za dużo węgla importowanego versus to, co - wedle mojej wiedzy - zostało podpisane i sfinalizowane z odbiorcami przez podmioty na rynku polskim - powiedział Heryszek podczas poświęconej górnictwu debaty w ramach XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Węglokoks, w przeszłości tradycyjnie zajmujący się przede wszystkim eksportem polskiego węgla, dziś działa także w sferze importu i tradingu, czyli sprzedaży tego surowca na innych rynkach. Wiceprezes spółki oszacował, że w skali światowej produkcji węgla powyżej 7 mld ton rocznie, polski udział to zaledwie - według różnych metodologii liczenia - od 0,8 do 1,1 proc. Heryszek przytoczył dane, zgodnie z którymi podaż węgla na świecie będzie co roku rosnąć o ok. 90 mln ton.

Charakteryzując polski rynek węgla energetycznego wiceprezes Węglokoksu wyliczał, że bilans krajowej produkcji, importu i eksportu tego surowca świadczy o w miarę stabilnym zapotrzebowaniu w ostatnich latach, rzędu 65 mln ton węgla, z miejscem na ok. 5-8 mln ton surowca z importu, podczas gdy ubiegłoroczny import węgla energetycznego przekroczył 16 mln ton.

Heryszek ocenił, że jeżeli tegoroczna polska produkcja węgla energetycznego utrzyma się na zbliżonym do ubiegłorocznego poziomie ok. 51 mln ton, to - biorąc pod uwagę także obecny poziom zapasów węgla - w tym i kolejnych latach można będzie mówić o uzasadnionym imporcie rzędu 5-8 mln ton.

W pierwszym kwartale - jak ocenił wiceprezes Węglokoksu - polskie kopalnie wyprodukowały ok. 14,5-15,5 mln ton węgla, w tym ok. 12,5 mln ton węgla energetycznego. Obecny poziom zapasów tego surowca to ok. 2-2,5 mln ton wobec ok. 13,5 mln ton w rekordowym pod tym względem 2015 roku.

Odnosząc się do prognozowanej na przyszłe lata wielkości zapotrzebowania na węgiel, Heryszek ocenił, że jeżeli w latach 2020-2022 dwustumegawatowe bloki w polskiej energetyce, spalające ok. 27 mln ton węgla rocznie, został zastąpione nowymi, wysokosprawnymi (w elektrowniach Kozienice, Opole, Jaworzno i Ostrołęka) bilans popytu na węgiel niewiele się zmieni, choć udział tego surowca w miksie energetycznym nominalnie spadnie.

- Jeśli chodzi o zapotrzebowanie, nadal będziemy mówić o wolumenie rzędu 60-kilku milionów ton rocznie. W związku z tym import prawdopodobnie będzie, ale nie na takim wysokim poziomie, jaki został wywołany w sposób trochę histeryczny - podsumował wiceprezes Węglokoksu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Taryfa za przesył energii będzie rosła wolniej dzięki środkom z KPO

Opłaty za przesył energii przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą rosły wolniej dzięki temu, że spółka pozyskała preferencyjnie oprocentowaną pożyczkę od Banku Gospodarstwa Krajowego z Krajowego Planu Odbudowy - poinformowała w czwartek wiceprezeska PSE Agnieszka Okońska.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.

Program Czyste Powietrze w latach 2024-2025 objął ponad pół miliona domów

Ponad 556 tys. domów poddano termomodernizacji w latach 2024-2025 dzięki programowi "Czyste Powietrze" - przekazała w czwartek ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że w przyszłym tygodniu na Komitet Stały Rady Ministrów trafi projekt ustawy, który ma chronić beneficjentów.

Moskwa w ogniu, dymie i łzach. Ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu

Ukraińskie drony skutecznie zaatakowały rafinerię w Moskwie, w dzielnicy Kapotnia, około 15 kilometrów od Kremla. To krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej stolicy Rosji. Tak Ukraina odpowiada na ataki armii Putina na obiekty cywilne i o znaczeniu historycznym.