Kazimierz-Juliusz: kolejna tura negocjacji

fot: Maciej Dorosiński

Ostatnia masówka w piątek w Kazimierzu-Juliuszu przebiegła w nerwowej atmosferze zarzutów i lęku o przyszłość

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowy o sposobie zatrudnienia załogi likwidowanej kopalni w nowych zakładach Katowickiego Holdingu Węglowego rozpoczęły się po południu o godz. 14 w poniedziałek (8 września) w spółce Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu.

Potrzebę dodatkowych rund negocjacji między związkowcami Kazimierza-Juliusza a przedstawicielami spółki oraz KHW (w którego grupie działa sosnowiecka kopalnia) potwierdzono po masówce w piątek, gdy pracownicy coraz wyraźniej sygnalizowali niezadowolenie z proponowanych warunków.

Przypomnijmy, że 1 września prezes KHW oznajmił załodze, że kopalnia w Sosnowcu tonie w długach, powiększa straty i dlatego musi zostać jak najszybciej zamknięta. Wydobycie zakończy się jeszcze we wrześniu a niespełna tysiąc zatrudnionych dostanie oferty pracy w kopalniach KHW (głównie Murcki-Staszic i Mysłowice-Wesoła). KHW nie chce jednak przejmować załogi w trybie art 23' kodeksu pracy, który gwarantowałby niepogorszenie warunków pracy i płacy przez 12 miesięcy, bo wtedy Holding musiałby przejąć też zobowiązania kopalni wobec pracowników. Chodzi m.in. o niewypłacone w Kazimierzu-Juliuszu części wynagrodzeń, nagród, zaległych urlopów. W kopalniach KHW obowiązuje inny Układ Zbiorowy Pracy.

Górnicy z kolei domagają się pisemnego porozumienia, które ureguluje sposób zatrudnienia ich w nowym miejscu. Boją się, że stracą uprawnienia (związane m.in. ze stażem pracy) honorowane wcześniej w Kazimierzu-Juliuszu. Załodze złożono wprawdzie obietnicę, że nikt nie zostanie na bruku, ale wiadomo, że kilkaset osób będzie musiało liczyć się z przekwalifikowaniem. Np. kobietom zatrudnionym w administracji Kazimierza-Juliusza proponuje się stanowiska lampowych, wagowych itp., bo administracja KHW została odchudzona i nie ma tam dla nich stanowisk. Pensje w KHW są przeciętnie wyższe, ale gdy jedni z sosnowiczan zyskaliby, inni mogą stracić.

KHW chce, by zmiana dokonała się na zasadzie indywidualnego porozumienia stron, tzn. że pracownik dobrowolnie podpisywałby rozwiązanie umowy w Kazimierzu-Juliuszu a następnie zawierał nową umowę o pracę.

- W poniedziałek chcemy m.in. wyliczyć przy stole rozmów, jakie długi ma kopalnia Kazimierz-Juliusz wobec załogi i pokazać, że ludzie mają do stracenia konkretne pieniądze, więc trudno spodziewać się, że dobrowolnie przystaną na niekorzystne zmiany - powiedział nettg.pl w poniedziałek przed negocjacjami Grzegorz Sułkowski, szef Solidarności w Kazimierzu-Juliuszu.

- Holding nie zmienia stanowiska. Można doprecyzowywać szczegóły, jednak ci, którzy zdecydują się podjąć proponowaną pracę, będą ją mieli na tych samych zasadach, jak wszyscy w KHW. Jeśli nie, jest wyłącznie sprawą każdego z pracowników, co będzie robił dalej - skomentował po piątkowej a przed poniedziałkową turą negocjacji Wojciech Jaros, rzecznik KHW. Jego zdaniem żądania strony związkowej sprowadzają sie do tego, by Holding przyjął załogę Kazimierza-Juliusza do swoich struktur, a jednocześnie zobowiązal się do uregulowania wszystkich możliwych zobowiązań, "jakie dotychczasowy pracodawca miał, ma lub mieć by mógł wobec górników, gdyby tam nadal pracowali".

Likwidowana spółka Kazimierz-Juliusz funkcjonuje w grupie kapitałowej KHW, który jest jej całkowitym właścicielem. W minionych latach pracownicy Kazimierza-Juliusza jako pierwsi w polskim górnictwie węglowym dobrowolnie rezygnowali z szeregu przywilejów w nadziei ocalenia kopalni. Związki zgodziły się m.in. na skasowanie deputatów dla emerytów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.