- Górnicy to fundament JSW, ale ich przyszłość zależy od zdolności spółki do bycia konkurencyjnym dostawcą w obliczu postępującej dekarbonizacji hutnictwa - ocenia Daniel Czyżewski, analityk ds. energii z Fundacji Polska z Natury.
Jego zdaniem kluczową przyczyną kryzysu JSW jest niefortunny splot gwałtownego spadku cen węgla koksowego ze sztywną i wysoką strukturą kosztów operacyjnych, w której koszty pracy i energii nie maleją wraz z przychodami.
- Sytuację pogorszyły błędy w zarządzaniu, problemy geologiczne oraz wypadki, które znacząco ograniczyły wolumen wydobycia. „Nożyce cenowe" w tym przypadku były bezlitosne. Koszty stałe wystrzeliły w czasach hossy, a teraz, przy niższych cenach surowca, spółka traci rentowność na każdej wydobytej tonie. To podręcznikowy przykład niedopasowania elastyczności finansowej firmy do dużej zmienności cyklów surowcowych - ocenia ekspert Fundacji Polska z Natury.
Górnicy z JSW to fundament firmy, ale ich przyszłość zależy od zdolności spółki do bycia konkurencyjnym dostawcą
Daniel Czyżewski podkreśla, że wyjście z impasu wymaga wypracowania nowego „kontraktu społecznego", w którym stabilność zatrudnienia zostanie powiązana z "elastycznym komponentem wynagrodzeń", zależnym od wyników finansowych spółki.
- Zamiast radykalnych cięć świadczeń, należy skupić się na maksymalizacji efektywności wydobycia i inwestycjach w bezpieczeństwo, co ograniczy ryzyko kosztownych przestojów. Dialog ze związkami musi opierać się na twardych danych: bez reformy kosztowej JSW straci wiarygodność kredytową, co zagrozi jej strategicznej roli w łańcuchu dostaw UE. Górnicy to fundament firmy, ale ich przyszłość zależy od zdolności JSW do bycia konkurencyjnym dostawcą w obliczu postępującej dekarbonizacji hutnictwa - wyjaśnia Czyżewski.
Analityk Fundacji Polska z Natury, zapytany też o niedawny wzrost cen australijskiego węgla koksowego i znaczenie tego zjawiska dla JSW, przyznał, że jest to "pozytywny impuls dla marż", jednak wskazała też, ma on charakter podażowy.
- Wynika to wszystko z anomalii pogodowych, a nie z trwałego, globalnego wzrostu popytu na stal. Długoterminowe trendy wskazują, że choć stal jest niezbędna dla zielonej transformacji, przemysł coraz mocniej inwestuje w technologie DRI (redukcja wodorem) oraz piece łukowe (EAF), które omijają użycie koksu. Dla JSW wyższe ceny są szansą tylko wtedy, gdy spółka zdoła odbudować wolumeny produkcji; wysoka cena przy niskim wydobyciu nie rozwiąże problemów płynnościowych. Historyczne dane uczą, że okresowe skoki cenowe bywają złudne i nie mogą zastąpić głębokich reform strukturalnych wewnątrz firmy - ocenia Daniel Czyżewski.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.