Organizacje związkowe działające w Gliwickim Zakładzie Usług Górniczych wystosowały oficjalne pisma do prezydenta RP, premiera, ministra aktywów państwowych, Wojewody Śląskiego oraz właściciela spółki – Holdingu KW. W piśmie wskazują na dramatyczną sytuację finansową GZUG, realne ryzyko utraty płynności w najbliższych miesiącach oraz zagrożenie zwolnieniami grupowymi
Związki podnoszą też problem braku możliwości konkurowania w przetargach z prywatnymi firmami stosującymi "dumping cenowy", niewystarczającego wsparcia właścicielskiego w pozyskiwaniu kontraktów oraz kończących się zleceń na kopalniach Sobieski i Borynia.
- Dodatkowym obciążeniem są zaległości płatnicze PG Silesia w wysokości około 4 mln zł, które zagrażają terminowym wypłatom wynagrodzeń oraz regulowaniu zobowiązań wobec ZUS i Urzędu Skarbowego. W związku z narastającym kryzysem związki NSZZ „Solidarność” oraz WZZ „Sierpień 80” powołały Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno–Strajkowy. Nastroje wśród załogi są bardzo napięte, a pracownicy obawiają się o przyszłość swoich miejsc pracy - alarmują związkowcy w informacji przesłanej do netTG.pl.
Związki apelują o "pilną interwencję państwa" oraz "realne działania właścicielskie", które mogłyby zabezpieczyć ciągłość funkcjonowania GZUG i ochronić miejsca pracy.
Prezes GZUG: Naszym najważniejszym celem jest zachowanie miejsc pracy. Mamy ich około 200
O komentarz poprosiliśmy Kazimierza Narasa, prezesa zarządu GZUG. Jak przyznał, sytuacja spółki jest "bezpośrednio związana z sytuacją w polskim górnictwem".
- To, co obecnie dzieje się w JSW, PGG czy PKW, ma niestety odbicie w takich spółkach jak GZUG. Stopniowe wygaszanie wydobycia, kolejnych pokładów i całych zakładów górniczych powoduje, że front robót się kurczy. Dodatkowo, firma posiada wierzytelności na kwotę 4,5 miliona złotych, które mają ogromne przełożenie na płynność finansową spółki i możliwość regulowania wszystkich swoich zobowiązań. Spółka od 2021 roku posiada też zobowiązania wobec ZUS na kwotę 5 milionów złotych – dotychczas spłaciliśmy już 11 milionów zł z tytułu tych zaległości - wyjaśnia prezes zarządu GZUG.
I dodaje: Jako prezes zarządu, wraz z władzami Holdingu KW, będącego właścicielem spółki, podejmujemy wszelkie możliwe działania, by przedłużyć kończące się w najbliższych miesiącach kontrakty w JSW i badamy możliwości nowych kontraktów. Naszym najważniejszym celem jest zachowanie miejsc pracy dla pracowników, których mamy około 200. Mamy nadzieję, że działania Ministerstwa Aktywów Państwowych i Ministerstwa Energii, pozwolą na wypracowanie strategii działania całej branży wydobywczej sektora węgla kamiennego, co ustabilizuje również sytuację w GZUG.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
W artykule czytam to: /Organizacje związkowe działające w Gliwickim Zakładzie Usług Górniczych wystosowały oficjalne pisma do prezydenta RP, premiera, ministra aktywów państwowych, Wojewody Śląskiego oraz właściciela spółki – Holdingu KW./ Niestety, ale zielona polityka wykańcza nawet prywatne kopalnie jak PG Silesia. Teraz usługodawca na rzecz kopalń GZUG ma problemy. Brak słów, że kolejne 200 osób może trafić na bruk.
Wszystkie organizacje górnicze piszą do państwa o kase podatnika to już jest żałosne. Może pora sprywatyzować sektor górniczy?