Wyjazd z adrenaliną
Po szychcie na „Wujku” wyjechali w plener, zabierając z sobą całe rodziny. Co ich czekało na miejscu? Można by rzecz „szkoła przetrwania”, coś dla ratownika. Na szlak wyruszyli bladym świtem, prawie we mgle. Na początek krótkie szkolenie przeprowadzone przez instruktora wspinaczki gorskiej, a potem - cała naprzód!Była okazja, by podnieść sobie poziom adrenaliny i sprawdzić