W graciarni jest co oglądać

Lucjan Palt jest ratownikiem górniczym, jak sam mówi, z powołania. – Ratownictwo trzeba czuć – uzasadnia swoją decyzję z 1992 r. – Ci, co zostawali ratownikami górniczymi dla pieniążków, szybko dawali sobie spokój.

Palt urodził się w Knurowie, ale jego rodzina wywodzi się z Ornontowic. Dlatego z kopalni „Bolesław Śmiały”, gdzie zaczynał pracę po ukończeniu szkoły górniczej w 1988 r., przeniósł się trzy lata później do będącej jeszcze wówczas w budowie kopalni „Budryk”.

Pobudował się w Ornontowicach, tuż obok domu rodziców. To miejsce znane wielu mieszkańcom. Dlaczego? Bo w swoim domu Lucjan Palt, za namową przyjaciół, zorganizował piwnicę biesiadną, nazywaną „graciarnią”.

Nazwa wzięła się stąd, że właściciel gromadzi w piwnicy starocie, których jest zagorzałym kolekcjonerem. Zbiera prawie wszystko. W trzech pomieszczeniach piwnicy można podziwiać różne stare przedmioty: instrumenty muzyczne – pianina, gitary, skrzypce, akordeony, jest nawet cytra, stare radia i adaptery, patefony na korbkę, magnetofony z lat 60. i 70., zabytkowe już telewizory, aparaty fotograficzne, starą broń, medale, żelazka z duszą.

W piwnicy jest sporo sprzętów używanych w śląskich domach, w kuchni, w gospodarstwie. Palt zbiera także pamiątki rodzinne, m.in. popularne przed wojną „sztambuchy” (księgi rodzinne, do których wpisywano akty małżeńskie i urodzenia). W jego kolekcji są także albumy śląskich rodzin, stare czasopisma, książki.

Starocie na chodzie

Jak trafiają do Palta starocie? Część rzeczy, jak wyznaje, dostał od ludzi, część kupił. Jest stałym bywalcem giełdy staroci w Bytomiu. Sam niczego nie sprzedaje, bo jak mówi, jest „kolekcjonerem, a nie handlowcem”.

– Jest tu co oglądać przez cały dzień – mówi o swoich zbiorach Palt. – Większość przedmiotów, które tu są, jakieś 70. procent, jest na chodzie. Ale niczego z moich zbiorów nie odnawiam, oprócz zegarów i radioodbiorników.

W kolekcji Palta jest także sprzęt, który w przeszłości używali ratownicy górniczy: butle tlenowe, maski, kaski, lampy. Najstarszym eksponatem jest niemiecka mapa z 1758 r. Z pisanego gotykiem tytułu wynika, że jest to „Plan Królewskiego Miasta Schmiderberg i przynależnych dóbr rodzin Haselbach i Ditersbach” (okolice Karpacza i góry Śnieżki).

Palt kolekcjonowanie starych przedmiotów zaczął od pojedynczych sztuk. – Tak na poważnie zajmuję się tym od siedmiu lat, po wybudowaniu domu. Bo dopiero wówczas miałem gdzie przechowywać i eksponować swoje zbiory.

W „graciarni” są także przedmioty z domu dawnych właścicieli ziem wokół Ornontowic, rodziny Hengenscheidt. W należącym niegdyś do niej pałacyku miała siedzibę, znana przed kilku laty, firma Colloseum.
– To jest krajalnica do chleba z ich domu, to kuchenka turystyczna na paliwo płynne, a to ręczna kosiarka do trawy – Palt demonstruje przedmioty z domu Hengenscheidtów.

Gotuje i gra country

Poza kolekcjonowaniem antyków Palt jest również pasjonatem muzyki country. Jego hobby to także kulinaria. Potrafi przyrządzić wiele wspaniałych smakołyków (np. tradycyjnie robione szynki, kiełbasy, itp.), którymi zajadają się jego przyjaciele i znajomi, których zaprasza do swojej piwnicy biesiadnej.

– Moją specjalnością są gulasze, śląski żur, pieczony chlebek czy kartofle z własnej roboty masłem czosnkowym. Jak przyrządzę karpia wędzonego, to nie umywa się do niego łosoś czy halibut – twierdzi Palt.
Jak przystało na pasjonata muzyki, często gości w swojej piwnicy działające w okolicy chóry czy kapele, kultywujące tradycyjne śląskie granie i śpiewanie.

– Zaprzyjaźniony jestem z kapelą „Śląskie Bajery” z Ornontowic. Nagrywają teledyski w mojej piwnicy – mówi Palt.

Zamiłowanie do muzyki Lucjan Palt wyniósł z rodzinnego domu. – U nas, jak w bardzo wielu śląskich rodzinach, grało się i śpiewało przy każdej okazji, kiedy były święta czy w czasie urodzin lub innych rodzinnych uroczystości. W moim domu każdy na czymś grał, siostra na pianinie, ja na gitarze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.