– Korytarze były drążone metodą górniczą, a szyby – wykopem, tak jak się drąży studnie – opowiada Stanisław Witwicki, niegdyś sołtys wsi Kaława, teraz jeden z przewodników po podziemnej trasie turystycznej MRU w sąsiadującej z Kaławą wiosce Pniewo.
Po trasie oprowadza także syn pana Stanisława, Przemysław Witwicki. W tym roku nakładem wydawnictwa Infor z Gliwic ukazała się książeczka jego autorstwa „Międzyrzecki Rejon Umocniony. Pytania i odpowiedzi”, która zawiera także zdjęcia spoza trasy zwiedzania. Jej autor jest jednym z pasjonatów, którzy zadali sobie trud, aby w niektórych pomieszczeniach podziemnej trasy urządzić wystrój z czasów wojny. Są więc manekiny hitlerowskich żołnierzy, metalowe łóżka, aparatura. Od 2006 r. w podziemiach na odcinku około 50 metrów młodsi zwiedzający mogą się przejechać drezyną, zrobioną przez Warsztat Rowerów Nietypowych TROP z Głusina koło Gdyni.
Podziemia MRU ciągną się z południa na północ na terenie gmin Lubrza i Międzyrzecz. Składają się z liczącej nieco ponad 10 kilometrów (!) głównej drogi ruchu oraz odchodzących od niej bocznych korytarzy. W sumie wszystkiego jest około 40 km. Podziemne fortyfikacje miały chronić Trzecią Rzeszę przed atakiem ze wschodu. Po 1945 r. stacjonowała w nich Armia Radziecka, potem przez kilka lat Wojsko Polskie. W latach 80. rozważano tu lokalizację składowiska odpadów jądrowych z polskich elektrowni atomowych w Żarnowcu i Klempiczu. Spowodowało to potężne protesty. Ale w 1990 r. rząd uznał, że wystarczy nam energetyka węglowa i elektrowni atomowej nie będzie. Ludzie odetchnęli.
Dzięki temu wzrosło zainteresowanie turystyczne podziemiami MRU. Wchodzono do nich od strony byłego PGR-u Pniewo. Na początku lat 90. trasę turystyczną krótko prowadził Roman Strzelczyk z Międzyrzecza. Po nim do 1995 r. gospodarzem był Ośrodek Sportu i Rekreacji z Międzyrzecza. W latach 1995–2000 podziemną trasę turystyczną prowadziła spółka Pro Nature, która m.in. w 1998 r. na części trasy założyła oświetlenie elektryczne. Na skutek konfliktu Pro Nature z gminą Międzyrzecz od listopada 2000 r. do wiosny 2003 r. trasa była zamknięta. Przez dwa sezony turystów wpuszczano do innej części podziemi, odległej o około kilometr na północ. W latach 2003–2004 podziemną trasę w Pniewie reaktywowano, prowadziło ją biuro turystyczne „Małgorzatka” z Międzyrzecza. Wreszcie w 2004 r. po sezonie letnim trasę przejęła gmina Międzyrzecz. Odtąd podlega ona Międzyrzeckiemu Ośrodkowi Sportu i Wypoczynku.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.