Wspomnienia pierwszomajowe: Oddech w czerwone święta
Józef Białek nie wierzy w to, by na napuszone i krzykliwe pochody pierwszomajowe przed kilkudziesięciu laty zganiano górników groźbą szykan za nieobecność. W sytuacji, gdy węgla wciąż było mało, nieprawdopodobne było „karne” zwolnienie z takiego powodu.74-letni emerytowany naczelny inżynier z nieistniejącej już kopalni „Barbara-Chorzów” na sposób obchodzenia Święta