W kajdankach spod gradu strzał
Na Andamany i Nikobary, archipelag w Zatoce Bengalskiej, Mieczysław Bieniek chyba nie wróci. A już na pewno nie przez najbliższe pięć lat. Został stamtąd deportowany w kajdankach na rękach. W paszporcie ma odciśniętą pieczęć z zakazem wjazdu na taki okres. A wszystko z powodu... ciekawości plemienia Jarawa.Coraz trudniej znaleźć takie miejsca ziemskiego globu, gdzie emerytowanego