- Jako Gorol zwracałem uwagę na nazwiska współpracujących ze mną Hanysów. Byli to: Przybyła, Czekała, Domogała, Niechcioł, Nalegała, Napierała, Musioł, Wlazło, Kwiczała, Nieużyła. To chyba najpopularniejsze śląskie nazwiska.
Pozdrawiam z Czeladzi
Andrzej Romański
Dodałbym jeszcze do tej listy: Wyleżoł, Niedboł, Ryczała, Beczała, Porwoł, Gruchała itd., itp...
Śląskie nazwiska dają przeogromne możliwości interpretacyjne. Oczywiście kolejność zaproponowana przez Czytelnika i przeze mnie jest całkowicie przypadkowa. Przy okazji interpretatorom mojego nazwiska – a z doświadczenia, które sięga jeszcze czasów szkolnych wiem, że takie próby są licznie i najczęściej opacznie podejmowane – wyjaśniam co następuje: utworzono je od określenia dźwięków, które wydają ptaki, bowiem dawniej mówiono, że ptaki „ciurlają” lub „ciurlikają”. Czasem w literaturze można spotkać to określenie. Może ono ponadto znaczyć tyle, co „szemrać”. Zatem o kimś, kto lubił śpiewać albo piskliwy miał głos, lub się jąkał, czy też był zbyt głośny, albo zbyt cichy – dziś trudno dociec tych pierwotnych powodów – mówiono „ciurla”. Z tego przydomka uczyniono nazwisko, które w 1690 r. po raz pierwszy w dokumentach zapisano w postaci: „Cziurlok” – z miękkim „cz” na początku. Tak więc, jeśli ktoś chciałby się doszukiwać innych źródłosłowów mojego nazwiska, to jest w błędzie.
W ten sposób od „Korepetycji ze śzlónskiyj godki” przeszliśmy do „Ciekawostek z historii Śląska”. Zatem mamy dwa w jednym.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.