Nazwiska Hanysów

Oto korespondencja od jednego z Czytelników:

- Jako Gorol zwracałem uwagę na nazwiska współpracujących ze mną Hanysów. Byli to: Przybyła, Czekała, Domogała, Niechcioł, Nalegała, Napierała, Musioł, Wlazło, Kwiczała, Nieużyła. To chyba najpopularniejsze śląskie nazwiska.
Pozdrawiam z Czeladzi
Andrzej Romański

Dodałbym jeszcze do tej listy: Wyleżoł, Niedboł, Ryczała, Beczała, Porwoł, Gruchała itd., itp...

Śląskie nazwiska dają przeogromne możliwości interpretacyjne. Oczywiście kolejność zaproponowana przez Czytelnika i przeze mnie jest całkowicie przypadkowa. Przy okazji interpretatorom mojego nazwiska – a z doświadczenia, które sięga jeszcze czasów szkolnych wiem, że takie próby są licznie i najczęściej opacznie podejmowane – wyjaśniam co następuje: utworzono je od określenia dźwięków, które wydają ptaki, bowiem dawniej mówiono, że ptaki „ciurlają” lub „ciurlikają”. Czasem w literaturze można spotkać to określenie. Może ono ponadto znaczyć tyle, co „szemrać”. Zatem o kimś, kto lubił śpiewać albo piskliwy miał głos, lub się jąkał, czy też był zbyt głośny, albo zbyt cichy – dziś trudno dociec tych pierwotnych powodów – mówiono „ciurla”. Z tego przydomka uczyniono nazwisko, które w 1690 r. po raz pierwszy w dokumentach zapisano w postaci: „Cziurlok” – z miękkim „cz” na początku. Tak więc, jeśli ktoś chciałby się doszukiwać innych źródłosłowów mojego nazwiska, to jest w błędzie.

W ten sposób od „Korepetycji ze śzlónskiyj godki” przeszliśmy do „Ciekawostek z historii Śląska”. Zatem mamy dwa w jednym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

W głębi ziemi i serc – wspomnienie św. Kingi. Górnicy solni uczcili swoją patronkę

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.

Carbotech w Łaźni Moszczenica. Elektroniczne brzmienia w industrialnej przestrzeni

Jastrzębie-Zdrój zyska nowe wydarzenie na kulturalnej mapie miasta. W sobotę, 1 sierpnia 2026 r., w Łaźni Moszczenica odbędzie się pierwsza edycja Carbotech — imprezy łączącej surową, pokopalnianą przestrzeń z muzyką elektroniczną.