W kopalni będzie akcja poszukiwawcza kombajnu ścianowego

W zabrzańskiej kopalni szykuje się sensacja! Już w poniedziałek 15 czerwca w podziemiach kopalni Guido zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową. Jej celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300.

fot: Monika Krężel

Czy kopalnia Guido trafi na Listę UNESCO?

fot: Monika Krężel

W zabrzańskiej kopalni szykuje się sensacja! Już w poniedziałek 15 czerwca w podziemiach kopalni Guido zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową. Jej celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300.

Choć dziś Kopalnia Guido w Zabrzu funkcjonuje jako obiekt turystyczny z podziemnymi trasami przeznaczonymi do zwiedzania oraz przestrzeń wydarzeń kulturalnych, przez wiele lat pełniła także rolę zaplecza badawczego dla polskiego górnictwa. To właśnie tutaj działała Kopalnia Doświadczalna Węgla Kamiennego M-300, unikalny ośrodek, w którym testowano nowe maszyny i rozwiązania technologiczne dla przemysłu wydobywczego. W latach 70. prowadzono tu testy prototypowych urządzeń, często istniejących tylko w pojedynczych egzemplarzach. 

Teraz w kopalni zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową, której celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300 (zanim została uruchomiona dla zwiedzających jako Kopalnia Guido).

- Planowane działania obejmują wyrobiska, które przez blisko 30 lat pozostawały niedostępne. Analiza zachowanych map, dokumentacji technicznej oraz materiałów archiwalnych pozwoliła wskazać miejsce, w którym może znajdować się element kombajnu KDS-1, najprawdopodobniej jedyny zachowany fragment tego urządzenia. Celem akcji będzie zweryfikowanie tych przypuszczeń - informuje Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Akcję zaplanowano na 15 czerwca. Ewentualne odnalezienie elementów maszyny z lat 70. będzie miało znaczenie nie tylko dla dokumentowania historii kopalni Guido i Kopalni Doświadczalnej M-300, ale może również stać się punktem wyjścia do dalszych badań nad jednym z prototypowych rozwiązań opracowanych dla polskiego górnictwa w okresie jego intensywnego rozwoju, w tym także nad próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego konstrukcja ta nie weszła do szerszego zastosowania w przemyśle wydobywczym.

Ze względu na charakter i zakres przedsięwzięcia działania prowadzone będą na zasadach obowiązujących podczas akcji ratowniczych. W pracach wezmą udział ratownicy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, którzy wspólnie z pracownikami Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu przeprowadzą rozpoznanie wytypowanego wyrobiska. Całe wydarzenie realizowane będzie również we współpracy z Instytutem Techniki Górniczej KOMAG w Gliwicach, którego eksperci wspierają działania m.in. w zakresie analizy dokumentacji archiwalnej oraz identyfikacji potencjalnie odnalezionych elementów kombajnu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.