Bydzie dziyń, choć kokot niy pieje – co znaczy, że co ma być, to choćby nie wiem co, to i tak będzie.
Bydzie mu ciepło – czyli, że coś się na niego kroi.
Bydzie tego tela, co w saku wody – więc chyba nie za wiele...
Biada tymu dworowi, kaj krowa wybodzie wołowi – no cóż; spór o władzę w domu jest odwieczny i nierozstrzygalny...
Biada, biada, gdy pan urośnie z dziada – tylko bez nazwisk, proszę!
Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach
Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.