Uroki wycieczek
Na małej stacyjce kolejowej w górach z pociągu wytoczył się niezwykle gruby jegomość – istna beczka sadła — i rozgląda się za jakimś dalszym środkiem transportu. Dojrzał małą furkę zaprzężoną w chudą szkapinę. Na koźle równie chudy stary góral. Oboje podrzemują. Góral przeżuwa dawno wygasłą fajkę, zaś rachityczna chabeta wspomnienie po dawno zjedzonym owsie.—