Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy mu mgłą zachodzą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy.
– Mój przyjaciel nie żyje! Co mam robić!?
– Proszę się uspokoić – pada odpowiedź. – Przede wszystkim proszę się upewnić, czy pański przyjaciel naprawdę nie żyje.
Po chwili słychać strzał...
– W porządku! – woła do telefonu myśliwy. – I co dalej?
***
– Jaki seks pan preferuje?
– Grupowy.
– Dlaczego?
– Można czasem odpocząć.
***
– Wiesz, powiem ci szczerze; twoja żona wcale mi się nie podoba. Garbate to, zezowate, jąka się...
– Możesz mówić głośniej. Jest też głucha!
Za nadesłanie dowcipów dziękuję Panu Pawłowi Bogusławowi z Katowic i proszę o dalsze.
Oto nasze adresy:
„Trybuna Górnicza”
ul. Plebiscytowa 36
40-041 Katowice z dopiskiem „Ecik”
e-mail: ecik@gornicza.com.pl
Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników
Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy