Było to na początku XIII w. na południe od Legnicy, głównie w okolicach dzisiejszej Złotoryi, a nieco później w także w Złotym Stoku. Śląskie złoto to były drobne okruchy niesione wraz z piaskiem i żwirem przez wody Bobru, Kaczawy i Kwisy i innych mniejszych strumieni. Ale najbardziej wydajne złoża tkwiły pod ziemią, trzeba je więc było wykopać. Kopano, a następnie przepłukiwano ów piach, czego ślady do dziś można odnaleźć. W XIV w. odkryto na wschód od Legnicy kolejne, jak się okazało, najbogatsze złoża kruszcu, ale starczyło tego wszystkiego na krótko.
A teraz najważniejsze; jakaż była wydajność złóż, które postawiły Śląsk w ówczesnej europejskiej „złotej” czołówce, zaraz po Węgrach i Czechach, a daleko przed innymi? Otóż z 1 tony piachu uzyskiwano 1 do 2 gramów złota!
Kopanie złota było interesem rodzinnym, a parający się nim byli liczni i niezależni. Doszło nawet do prawdziwej bitwy pomiędzy górnikami a rycerstwem w roku 1220. Zaś podczas wojny z Tatarami górnicy wystawili własny oddział, który w sławnej bitwie pod Legnicą pierwszy poszedł do boju, co poczytywane było za zaszczyt.
Co do złota, to i dziś jeszcze tu i ówdzie można z dna śląskich strumieni je wypłukiwać, ale raczej dla przyjemności, niż dla zysku. Choć kto wie? Ponoć w Kaliforni gorączka złota wraca, bo kruszec podrożał. A czy Śląska ziemia wszystko nam już zdradziła?
Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego
Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim.