Wysoka przegrana 1:3 (0:1) to głównie efekt błędów defensywy jastrzębian, które goście skrzętnie wykorzystali. Okrasą spotkania była trzecia bramka dla Floty, którą zdobył w 75. minucie Przemysław Pietruszka. Pomocnik zespołu ze Świnoujścia huknął z trzydziestu metrów prosto w okienko bramki Jakuba Kafki.
Tak efektownie zdobyta bramka zapewne na długo pozostanie w pamięci widzów, którzy w liczbie trzech tysięcy stawili się na stadionie przy ul. Harcerskiej. Honorowe trafienie dla GKS-u zaliczył na 2 minuty przed końcem spotkania, jak zawsze waleczny, Robert Żbikowski.
Nie bez wpływu na ostateczny wynik meczu były decyzje arbitra, który w końcówce pierwszej połowy nie uznał gospodarzom prawidłowo zdobytej bramki, a na początku drugiej wyrzucił z boiska Jacka Wiśniewskiego. W przypadku pierwszej sytuacji, piłka po strzale jednego z zawodników GKS-u uderzyła w poprzeczkę i odbiła się za linią bramkową, a następnie wyszła w pole. Z kolei Wiśniewski otrzymał w ciągu kilkunastu sekund dwie żółte kartki i musiał zejść z boiska. Po 25 kolejkach rozgrywek zespół GKS-u Jastrzębie z dorobkiem 30 punktów i stosunkiem bramek 26: 36, zajmuje w tabeli pierwszej ligi 11 miejsce.
Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników
Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy