Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

fot: ŚCWiS/FB

Czarny Diament Wolności 2026

fot: ŚCWiS/FB

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

To niezwykle ważne wydarzenie przypomina o wartościach takich jak odwaga, niezłomność i walka o prawa człowieka – ideałach nierozerwalnie związanych z historią Dziewięciu Górników z „Wujka”.  

Nagroda ta to nie tylko uhonorowanie dotychczasowych zasług, ale także symbol tego, że ideały solidarności wciąż są żywe i potrafią inspirować kolejne pokolenia. Dziękujemy wszystkim gościom za wspólne przeżywanie tej wyjątkowej chwili - informuje ŚCWiS.

Kim był zamordowany górnik?

Zbigniew Wilk urodził się 22 lipca 1951 r. w Dzierdziówce k. Stalowej Woli w domu Władysława i Stanisławy Wilków, miał troje rodzeństwa (Jan, Ewa, Magdalena). Ukończył Szkołę Podstawową w Zbydniowie, Zasadniczą Szkołę Górniczą w Katowicach, natomiast w 1971 r. został absolwentem Technikum Górniczego Ministerstwa Górnictwa i Energetyki im. Powstańców Śląskich w Katowicach, uzyskał zawód technika górnika w zakresie specjalności techniczna eksploatacja złóż. W latach 1972–1979 był zawodnikiem drużyny piłkarskiej Klubu Sportowego "Rozwój" Katowice przy KWK Wujek w Katowicach. W okresie od 1 lipca 1971 r. do 31 grudnia 1973 r. pracował jako górnik w KWK "Wujek", następnie przeniósł się do KWK "Śląsk" (1 stycznia –11 lutego 1974 r.), szybko jednak wrócił do poprzedniego miejsca pracy (od 12 lutego 1974 r.). Zachowane dokumenty źródłowe nie pozwalają stwierdzić czy był członkiem powstałego we wrześniu 1980 r. Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". 16 grudnia 1981r. uczestniczył w strajku w KWK "Wujek", w czasie pacyfikacji kopalni przez siły milicyjno- wojskowe został dwukrotnie postrzelony. Zginął na miejscu. 

Z przeprowadzonej w grudniu 1981r. sekcji zwłok wynika, że Zbigniew Wilk otrzymał dwa strzały w okolicy krzyżowo-lędźwiowej. Bezpośrednią przyczyną śmierci był postrzał brzucha z masywnym krwotokiem. Strzały zostały oddane z oddali. Pozostawił żonę Elżbietę z domu Kulczyk oraz osierocił dwójkę dzieci: Magdalenę (ur. 1976r.) i Marcina (ur. 1978r.). Pogrzeb Zbigniewa Wilka odbył się przed południem 21 grudnia 1981r. w Katowicach – Piotrowicach. Pogrzeb był oczywiście "zabezpieczany" przez funkcjonariuszy MO, SB i ZOMO.

29 sierpnia 1990 r. został pośmiertnie odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami przez prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, zaś 7 grudnia 1992 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta RP Lecha Wałęsę. W 2015 r. pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

Ponadto jego osobę upamiętniono, wraz z innymi górnikami poległymi 16 grudnia 1981, Pomnikiem ku czci poległych górników z KWK "Wujek" w dniu 16 grudnia 1981 roku w okresie stanu wojennego (1991).

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.