Blondyneczka
Blondyneczka wróciła właśnie po pierwszym dniu w szkole w nowym roku do domu: - Mamusiu, mamusiu - krzyczała od progu. - Dzisiaj na matematyce liczyliśmy. Wszystkie dzieci potrafiły liczyć tylko do czterech, a ja policzyłam aż do dziesięciu.