Zarabianie pieniędzy to w dzisiejszych czasach tylko połowa sukcesu. Drugą, często znacznie trudniejszą częścią, jest utrzymanie ich realnej wartości. Każdy, kto obserwuje ceny w sklepach, rachunki za energię czy koszty usług, widzi, że banknot o nominale 100 złotych ma dziś zupełnie inną „moc” nabywczą niż pięć czy dziesięć lat temu.
Zjawisko to, będące bezpośrednim skutkiem inflacji, jest szczególnie bolesne dla osób ciężko pracujących, które latami odkładały kapitał na przyszłość. Oszczędności topnieją, mimo że nominalnie kwota na koncie się nie zmienia. W poszukiwaniu ratunku przed tym procesem, inwestorzy i zwykli obywatele coraz częściej zwracają się ku aktywom twardym. Jako praktycy rynku widzimy ten zwrot ku kruszcom każdego dnia. Czy jednak złoto faktycznie jest skuteczną tarczą?
Mechanizm „psucia” pieniądza
Aby zrozumieć fenomen złota, trzeba najpierw zrozumieć naturę współczesnego pieniądza. Waluty, którymi się posługujemy (złoty, dolar, euro), to pieniądz fiducjarny. Nie ma on pokrycia w kruszcach, a jego wartość opiera się na zaufaniu do emitenta (państwa). Banki centralne mają teoretycznie nieograniczoną możliwość emisji („dodruku”) nowego pieniądza.
Zasada ekonomii jest nieubłagana: gdy podaż pieniądza rośnie szybciej niż podaż dóbr i usług w gospodarce, ceny muszą rosnąć. W efekcie Twoje oszczędności tracą na wartości. Złoto działa inaczej. Jest to surowiec o ograniczonej podaży geologicznej. Nie da się go dodrukować decyzją polityczną. Jego wydobycie jest procesem trudnym, kosztownym i czasochłonnym. Dzięki temu złoto fizyczne od tysięcy lat pełni funkcję „magazynu wartości”.
Oszczędzanie czy inwestowanie?
Wielu Polaków wciąż utożsamia oszczędzanie z trzymaniem środków na rachunku bankowym. Niestety, w warunkach podwyższonej inflacji, jest to strategia gwarantująca realną stratę.
Załóżmy scenariusz, w którym inflacja wynosi 5%, a lokata bankowa oferuje 4% zysku. Po odliczeniu podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki), realna stopa zwrotu jest ujemna. Trzymając pieniądze w banku, „tracisz powoli”. Trzymając gotówkę w domu („w skarpecie”), tracisz jeszcze szybciej, bo o pełną wartość wskaźnika inflacji.
Złoto nie wypłaca odsetek, ale nadrabia to wzrostem wyceny w długim terminie. Historycznie cena kruszcu podąża za podażą pieniądza. Gdy waluty słabną, złoto wyceniane w tych walutach drożeje. Dzięki temu uncja złota kupiona dekadę temu dzisiaj pozwala nabyć podobną (lub większą) ilość dóbr realnych.
Złoto w portfelu - jak to zrobić w praktyce?
Decyzja o ulokowaniu części kapitału w kruszcach to krok w stronę niezależności od systemu bankowego i polityki monetarnej. Nie oznacza to jednak, że trzeba być milionerem. Rynek dostosował się do potrzeb inwestorów indywidualnych, oferując produkty o zróżnicowanej wadze.
Najpopularniejszą formą lokowania kapitału są sztabki i monety bulionowe.
* Monety: Najbardziej płynne są tzw. monety lokacyjne (np. Krugerrand, Kanadyjski Liść Klonowy). Zawierają zazwyczaj jedną uncję (31,1 g) czystego złota.
* Sztabki: Dostępne w gramaturach od 1 grama do 1 kilograma. Są produkowane przez akredytowane mennice i sprzedawane w zabezpieczonych opakowaniach (CertiPack).
Jeśli rozważasz dywersyfikację swojego portfela i chcesz zamienić „papier” na aktywo fizyczne, zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą złota w Cashify Gold. Jako certyfikowany dostawca dbamy o to, aby w Twoje ręce trafiały wyłącznie produkty uznanych mennic, które gwarantują łatwość późniejszej odsprzedaży na całym świecie.
Bezpieczeństwo i płynność
Złoto fizyczne ma jeszcze jedną, kluczową zaletę w niepewnych czasach - brak ryzyka kontrahenta. Akcje spółki mogą stracić na wartości przez bankructwo firmy. Obligacje mogą stać się niewypłacalne. Pieniądz w banku jest zależny od kondycji sektora bankowego.
Sztabka złota, którą posiadasz na własność, nie jest niczyim długiem. Jest aktywem surowcowym. Co więcej, jest to aktywo niezwykle płynne. Złoto można sprzedać praktycznie w każdym zakątku globu, wymieniając je na lokalną walutę od ręki. Daje to poczucie bezpieczeństwa i mobilności kapitału, którego nie zapewniają np. nieruchomości.
Strategia długoterminowa
Należy pamiętać, że złoto nie służy do spekulacji krótkoterminowej. Jego celem nie jest szybki zysk w tydzień czy miesiąc, ale ochrona majątku w perspektywie lat. Eksperci sugerują, aby w kruszcach trzymać od 10 do 20 procent oszczędności. Taka „kotwica” stabilizuje domowy budżet w przypadku zawirowań na rynkach finansowych.
Podsumowanie
W walce z inflacją inwestor indywidualny ma ograniczone narzędzia. Nie mamy wpływu na stopy procentowe ani ceny w sklepach. Mamy jednak wpływ na strukturę naszych oszczędności. Zamiana części tracącej na wartości gotówki na twarde aktywa to przejaw ekonomicznego rozsądku. Jeśli szukasz partnera w budowaniu finansowej tarczy, zapraszamy na Cashify Gold. Ochrona siły nabywczej pieniądza to nie luksus, to konieczność dla każdego, kto szanuje owoce swojej pracy.
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem i nie gwarantuje realizacji założonego celu inwestycyjnego, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Należy liczyć się z możliwością utraty przynajmniej części zainwestowanych środków.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.