W poniedziałek wysokość cen funta miedzi COMEX poszybowała do 5,12 dolarów, sięgając niemal historycznego rekordu z maja 2024 r., gdy wyniosła 5,15 dolarów.
Miedź jest zresztą w tym roku niekwestionowaną gwiazdą rynków, a jej cena od początku stycznia wzrosła o 27 proc. Do tak dużego wzrostu wartości metalu przyczyniły się wprowadzone przez amerykańskiego prezydenta cła, wzrost popytu, ale także osłabienie się dolara.
Jest on kluczowy dla trwającej transformacji energetycznej, ponieważ stanowi bazę do produkcji sieci elektroenergetycznych, baterii samochodów elektrycznych oraz innych urządzeń elektronicznych, które napędzają odnawialne źródła energii, ale także rozwój sztucznej inteligencji.
Ostatnio jednak popyt na miedź nie nadąża za podażą, ponieważ branża była niedoinwestowana, co ogranicza możliwości odpowiednich dostaw i przetwarzania metalu.
Zapowiedź ceł Trumpa podniosła ceny miedzi o 12 procent
W zeszłym miesiącu Donald Trump zdecydował się podpisać dekret, na mocy którego Stany Zjednoczone mają przeprowadzić śledztwo na temat importu miedzi do USA, aby określić, jak wpływa on na bezpieczeństwo kraju i jego stabilność gospodarczą. Stany Zjednoczone dotknięte są bowiem niedoborem metalu, a według Białego Domu ich łańcuch dostaw uzależniony jest od źródeł zagranicznych surowej i przetopionej miedzi.
Jej ceny poszły w górę aż o 12 proc., odkąd pojawiły się spekulacje, że USA nałożą cła na import metali bazowych.
Chiny potrzebują coraz więcej metalu, bo chcą napędzić konsumpcję wewnętrzną i rozwój OZE
Nie tylko jednak amerykańska polityka wywindowała ceny metalu. Do ich wzrostu przyczyniły się również Chiny, które założyły swój tegoroczny wzrost PKB na poziomie 5 proc. i zwiększyły deficyt budżetowy, który ma być najwyższy od trzech dekad, aby pobudzić gospodarkę.
Chiński rząd zamierza wzmocnić konsumpcję poprzez wspieranie popytu wewnętrznego i subsydia na dzieci. Państwo Środka zapowiada również dalszy, dynamiczny wzrost inwestycji w transformację energetyczną i rozwój odnawialnych źródeł energii, który skutkuje większą konsumpcją miedzi. Chiny są największym konsumentem tego metalu na świecie, tak samo jak i kluczowym globalnym graczem zielonej transformacji.
Dolar słabnie, cena miedzi się umacnia
Polityka gospodarcza Donalda Trumpa nastawiona na konfrontację z dotychczasowymi sojusznikami wpłynęła negatywnie na wartość dolara. W tym tygodniu stracił on na wartości wobec głównych walut krajów G10 (dziesięciu najbogatszych gospodarek świata). Wartość amerykańskiej waluty od początku roku spadła w sumie o 4 proc. Bezpośrednią przyczyną słabej formy dolara są znaczące spadki na amerykańskiej giełdzie, ponieważ inwestorzy negatywnie zareagowali na pomysły gospodarcze Donalda Trumpa. Z kolei surowce są wyceniane właśnie w dolarze, a więc jego osłabienie spowodowało wzrost ceny miedzi. Joanna Kędzierska
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.