Nieczynna kopalnia ogrzeje Muzeum Śląskie? To możliwe

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

W Muzeum Śląskim w Katowicach podpisano w poniedziałek, 13 stycznia, list intencyjny o możliwości wykorzystania podziemnych wód pokopalnianych na potrzeby muzealnej infrastruktury. Dzięki temu projektowi będzie możliwe ogrzanie budynków Muzeum oraz ograniczenie zużycia energii elektrycznej.

Muzealna wizytówka Górnego Śląska otrzyma ekologiczne źródło ciepła pochodzące spod ziemi, a dokładnie z wód kopalnianych, które są stale wypompowywane z terenu muzeum (dawniej kopalni Katowice) przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń na powierzchnię. To recepta na obniżenie kosztów funkcjonowania obiektu.

List intencyjny o współpracy podpisali przedstawiciele: Spółki Restrukturyzacji Kopalń w Bytomiu, Muzeum Śląskiego w Katowicach oraz Konsorcjum w składzie: Główny Instytut Górnictwa-Państwowy Instytut Badawczy i Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk. Wszystko odbyło się przy udziale przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

- Na górnictwo trzeba patrzeć w kategorii potencjału, czyli tego, co może nam dać - oprócz węgla. Takim przykładem jest innowacyjne wykorzystanie wód z kopalni, która pracowała w miejscu istniejącego Muzeum Śląskiego - mówił Leszek Pietraszek, wicemarszałek województwa śląskiego. - Teraz czekamy, by po podpisaniu listu intencyjnego, zacząć działać.

Dr Karol Makles, pełniący obowiązki dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach zażartował, że dzięki nowemu projektowi, więcej pieniędzy zostanie na sztukę, na działalność muzealną. 

- Okazuje się, że w naszym dziedzictwie tkwi niesamowity potencjał, cieszy też, że projekt ma finansowanie. Mamy 270 mln zł na rewitalizację budynków. Chodzi też także o to, żeby przestrzeń generowała zyski, korzystała z tego, co jest pod ziemią - zwracał uwagę dr Karol Makles. - Do 2029 roku chcielibyśmy zakończyć proces rewitalizacji, wykorzystać potencjał wód dołowych – dodał.

Jarosław Wieszołek, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń w Bytomiu przypomniał, że rocznie spółka pompuje 101 mln m sześć. wód, a wtórnie wykorzystywany jest zaledwie 1 mln m sześć.

- Ta inicjatywa przyczyni się do tego, byśmy mogli zmieniać te proporcje. Takiego działania i na taką skalę jeszcze nie było. Projekt wykorzystania pompowanych przez nas wód kopalnianych do ogrzewania lub chłodzenia Muzeum Śląskiego jest odpowiedzią na wyzwania środowiskowe. Czysta energia, prosto z wody, za pośrednictwem instalacji OZE. Cieszy nas, że jesteśmy częścią tak ważnego projektu - mówił Jarosław Wieszołek. Dodał, że trwają rozmowy z samorząd ami z Katowicami oraz Jaworznem o możliwościach zagospodarowania wód podziemnych.

- Ten projekt to poniekąd realizacja marzeń nas wszystkich. W najbliższym czasie będziemy mieć do czynienia z procesem likwidacji kopalń, który potrwa 20 - 25 lat, ale ważne jest to, by ten proces przeprowadzić dobrze - zwrócił uwagę Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Katowicach. - Tereny byłych kopalń były niekiedy bezpowrotnie niszczone, a Strefa Kultury jest dzisiaj symbolem przemian. W przyszłości będziemy mieć do czynienia z podobnymi projektami, więc już teraz trzeba myśleć, co mogłoby powstać na bazie kopalnianego majątku i jak wykorzystać pogórniczą infrastrukturę. Projekt z Muzeum Śląskim ma już 20 lat, teraz go reaktywujemy, by sięgnąć po niekonwencjonalny sposób ogrzewania - dodał.

- Powstała koncepcja, która wymaga jeszcze wielu badań i analiz - mówiła z kolei prof. Magdalena Wdowin, zastępca dyrektora ds. Naukowych w Zakładzie Gospodarki o Obiegu Zamkniętym, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk. - Cieszy nas, że mogliśmy przystąpić do projektu z Głównym Instytutem Górnictwa. Wody kopalniane bardzo różnią się od siebie i to jest jeszcze duże pole do popisu dla naukowców.

Warto wiedzieć, że pozyskiwaną wodę charakteryzuje podwyższona temperatura, której źródłem jest strumień cieplny z wnętrza Ziemi. Staje się tym samym nośnikiem odnawialnej energii geotermalnej. Ma ona ok. 19 st. C. Przeprowadzone na zlecenie Muzeum Śląskiego analizy wykazały realne możliwości zmiany sposobu ogrzewania placówki i wysoką opłacalność takiego rozwiązania. Dodatkowo umożliwia ono chłodzenie obiektów np. latem.

Projektowana instalacja, poprzez siłownię geotermalną, ma odbierać ciepło z wód po ich wypompowaniu przez SRK na powierzchnię i będzie zlokalizowana na kanale zrzutowym, co nie ingeruje w dotychczasowy system pompowania i odprowadzania wód do środowiska naturalnego.

Projekt łączy się z rewitalizacją nieużytkowanej dotąd części Muzeum Śląskiego. Obejmuje 5-letnią inwestycję o wartości 250 mln zł.

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.