Ratownicy górniczy z tatuażem Świętej Barbary

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Dawid Kołtun z wizerunkiem św. Barbary na ramieniu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wieże szybowe, żelosko i pyrlik, czako... Tatuaże z motywami kopalnianymi są dość popularne wśród śląskich górników. Ale zdarzają się również „dziary” z patronką profesji.

Dawid Kołtun, ratownik w KWK Bolesław Śmiały, wytatuował sobie wizerunek Świętej Barbary po tragicznym wypadku, w którym zginął jego przyjaciel Szymon. Zrobił to 12 lat temu, jeszcze przed rozpoczęciem pracy w ratownictwie.

– To był ogromny wypadek, a ja w tym dniu miałem pracować w tym rejonie, ale w ostatniej chwili wziąłem wolne – wspomina. - W tym miesiącu przypadają urodziny Szymona, dlatego od jego śmierci regularnie odwiedzam jego matkę, aby uczcić pamięć kolegi. Na KWK Śląsk byłem na niejednej akcji, gdy zamykali kopalnie razem z przyjacielem i sąsiadem przenieśliśmy się na KWK Bolesław Śmiały, bo nie jest to kopalnia metanowa. Chcielibyśmy spokojnie dorobić do emerytury, bo zbyt wielu znajomych i przyjaciół musieliśmy pakować do worków. Barbara z całą pewnością czuwa nad nami – kończy.

Adam Gajdzik ze św. Barbarą na przedramieniu. Fot. Katarzyna Zaremba-Majcher

Natomiast Adam Gajdzik, pracownik KWK Staszic, od 16 lat związany z górnictwem, z czego 8 lat pracuje jako ratownik górniczy. Barbarę wytatuował 12 lat temu, zanim został ratownikiem. – Święta Barbara jest patronką naszej branży górniczej. Warto mieć taki „symbol”, który chroni nas i pozwala pracować w spokoju i zdrowiu – podkreśla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.