Wojskowy Korpus Górniczy. Kto zna jego historię?

1724170019 korpustrzy

fot: IPN

Żołnierze batalionów górniczych byli zatrudnieni w 60 kopalniach Dolnego i Górnego Śląska oraz zachodniej Małopolski

fot: IPN

20 sierpnia 1959 roku rozformowano Wojskowy Korpus Górniczy. Formacja wojskowej służby zastępczej została utworzona w 1949 r., a zlikwidowana po 10 latach istnienia. Służba ta miała charakter pracy przymusowej. Kierowano do niej młodych mężczyzn, których uznawano za przeciwników politycznych, niebezpiecznych dla wprowadzanego ustroju komunistycznego w Polsce.

Po II wojnie światowej na Śląsku odczuwalny był brak siły roboczej w górnictwie. Brak wykwalifikowanych kadr wpłynął znacząco na obniżenie wydobycia węgla. Władze komunistyczne próbowały początkowo uzupełnić te braki kierowaniem do pracy więźniów kryminalnych i niemieckich jeńców wojennych. Następnie komuniści ogłosili możliwość dobrowolnego wstępowania do batalionów górniczych. Odzew był dość niewielki i władze sięgnęły po systemowe rozwiązania. Wojskowe Bataliony Pracy zostały utworzone jako specjalna formacja wojskowa w 1949 r. i miały za zadanie rekrutować młodych mężczyzn do pracy w kopalniach węgla, rud metali oraz innych surowców mineralnych.

5 sierpnia 1949 r. generał Edward Ochab wydał rozkaz nr 036/GZPW dotyczący skierowania dodatkowych 4 tysięcy poborowych bez przeszkolenia i bez broni do wytypowanych kopalni. Pierwsze cztery bataliony utworzono 15 października 1949 r. Na wiosnę 1950 r. było ich już dziesięć, były podporządkowane dowództwu Okręgu Wojskowego w Krakowie. W następnych latach tworzono kolejne bataliony, ich liczba przekraczała dwieście.

Początkowo korpus był formacją przymusową, w której służba zastępowała zasadniczą służbę wojskową. Rekrutowani byli głównie młodzi mężczyźni z małych miejscowości i wsi, którzy bez wcześniejszego doświadczenia w górnictwie, zostali skierowani do ciężkiej pracy pod ziemią. Praca w korpusie była niebezpieczna i wyczerpująca, a warunki bytowe górników były trudne. Pomimo tego, korpus szybko stał się znaczącą siłą w polskim górnictwie, przyczyniając się do wzrostu wydobycia surowców.

W październiku 1955 r. na mocy uchwały Prezydium Rady Ministrów Nr 815 utworzono Wojskowy Korpus Górniczy. Zachował on kadrę, strukturę organizacyjną i stany osobowe batalionów pracy. Jednak zaprzestano nazywać służbę w nich zastępczą służbą wojskową. Od dnia 1 stycznia 1956 r. jednostki podporządkowane Wojskowemu Korpusowi Górniczemu zaczęto określać jako Wojskowe Bataliony Górnicze.

Żołnierze batalionów górniczych byli zatrudnieni w 60 kopalniach Dolnego i Górnego Śląska oraz zachodniej Małopolski. W szczytowym okresie w 1956 r. w WKG znajdowało się około 35 tys. żołnierzy. Łącznie w latach 1949-59, służbę w nich odbyło ponad 120 tysięcy żołnierzy. Szacuje się, że około 1000 z nich zginęło.

20 sierpnia 1959 r. Minister Obrony Narodowej rozkazem Nr 010/0rg nakazał rozformować do 30 grudnia 1959 r. Dowództwo Wojskowego Korpusu Górniczego oraz ostatni 6 Wojskowy Batalion Górniczy.

Rozformowanie Korpusu Górniczego w 1959 r. stanowiło ważny etap w historii Polski Ludowej. Korpus Górniczy, który stał się system przymusowej pracy w górnictwie, budził coraz większy sprzeciw społeczny.

Po drugie, zmiany na szczytach władzy w Polsce, które miały miejsce po śmierci Stalina w 1953 r., doprowadziły do odwilży politycznej i stopniowego odchodzenia od najbardziej represyjnych metod zarządzania gospodarką i społeczeństwem. Komuniści zaczęły dostrzegać, że efektywność pracy w górnictwie nie może być osiągana poprzez przymus i wojskowy styl zarządzania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.