Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.64 PLN (-0.49%)

KGHM Polska Miedź S.A.

298.85 PLN (-1.71%)

ORLEN S.A.

133.50 PLN (+1.01%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.43 PLN (-3.52%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.36 PLN (+0.47%)

Enea S.A.

21.86 PLN (-0.55%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (+0.20%)

Złoto

4 654.34 USD (+2.19%)

Srebro

74.18 USD (+3.41%)

Ropa naftowa

108.43 USD (-2.46%)

Gaz ziemny

2.63 USD (-0.72%)

Miedź

5.98 USD (+0.82%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.64 PLN (-0.49%)

KGHM Polska Miedź S.A.

298.85 PLN (-1.71%)

ORLEN S.A.

133.50 PLN (+1.01%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.43 PLN (-3.52%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.36 PLN (+0.47%)

Enea S.A.

21.86 PLN (-0.55%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.05 PLN (+0.20%)

Złoto

4 654.34 USD (+2.19%)

Srebro

74.18 USD (+3.41%)

Ropa naftowa

108.43 USD (-2.46%)

Gaz ziemny

2.63 USD (-0.72%)

Miedź

5.98 USD (+0.82%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Hajer z Bytomia od lat pracę w górnictwie łączy ze sportami walki

fot: ARC

Artur Kadłubek podczas walki

fot: ARC

+2 Zobacz galerię

Sportową karierę zaczął w 2000 r. jako 15-latek w rodzinnym Bytomiu. Swoją uwagę skupiał wówczas głównie na ju-jitsu, boksie, zapasach i judo. To szerokie zainteresowanie sportami walki pozwoliło mu wejść m.in. w świat MMA. Teraz, po 23 latach, może poszczycić się wieloma osiągnięciami. Jego ostatni tytuł to mistrzostwo Europy w formule CBJJP wywalczone na zawodach, które odbyły się w październiku w Luboniu. Od 2009 r. swoją sportową karierę łączył z pracą w kopalni. Natomiast od 2016 r. jest zatrudniony w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Przed Państwem Artur Kadłubek, który w środowisku sportów walki jest znany po prostu jako „Hajer”.

– W 2003 roku wystartowałem w pierwszych poważnych zawodach. Były to Otwarte Mistrzostwa Bytomia Hadaka-Waza (Full-Contact Ju-Jitsu bez kimon), gdzie zająłem drugie miejsce. Od tego momentu zacząłem poważniej traktować ten sport. Wystartowałem potem w kolejnych edycjach, gdzie walczono w kimonach i bez nich – wspomina fighter. Dodaje, że turnieje w formule Full-Contact Ju-Jitsu były w Polsce zalążkiem zmagań mieszanych sztuk walki, znanych obecnie jako MMA.

Artur Kadłubek na wspólnej fotografii z dwukrotnym mistrzem świata wszechwag zawodowców w boksie Mikiem Tysonem. Fot. ARC

„Hajer” przyznaje, że ten turniej otworzył przed nim nowe możliwości. W czerwcu 2004 r. w bytomskiej sportowej Dolinie wziął udział w Gali Sportów Walki, której patronował legendarny pięściarz i olimpijczyk Jerzy Kulej.

– Tam debiutowałem jako zawodnik MMA i wygrałem swoją pierwszą zawodową walkę z Rosjaninem Anatolijem Danilovem. Rolę mistrza ceremonii na Gali pełnił obecny prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. Brali w niej udział także weterani bytomskich sportów walki, m.in. Damian Jonak (boks) i Mariusz Radziszewski (MMA) – opowiada 38-latek.

W 2004 r. wywalczył także pierwsze Mistrzostwo Polski Full-Contact Ju-Jitsu. Potem kolejny triumf w MMA, a w połowie 2005 r. złoty medal w Turnieju Hadaka-Waza. Tam walczył m.in. u boku znanego z UFC Jana Błachowicza. Potem były kolejne zawody. W ośmiu mistrzowskich turniejach zawsze stawał na podium. Sześć razy zdobywał złoto i dwa razy srebro.

– Starty w turniejach łączyłem z walkami na zawodowych galach. Wziąłem udział m.in. w Wielkiej Gali MMA w Poznaniu w roku 2006, gdzie zwyciężyłem, oraz w 2008 r. w dwóch edycjach Baltic Storm w Sopocie (zwycięstwo i porażka) oraz w I Bytomskiej Gali Sportu, Kultury i Biznesu (zwycięstwo) – wylicza bytomianin.

– Punktem zwrotnym w mojej karierze był występ na XI Turnieju Konfrontacji Sztuk Walki (KSW) w Warszawie w maju 2009 r. Po tym turnieju nawiązałem długoletnią współpracę z menedżerami sportowymi i skupiłem się już tylko na zawodowych walkach MMA – przyznaje. W tym roku zaczął także pracę w KWK „Piekary” na stanowisku ratownik górniczy.

– Praca na grubie nie przeszkadzała mi w osiąganiu kolejnych sukcesów – zaznacza.

W sumie w MMA stoczył 23 zawodowe walki. Jego bilans to 13 zwycięstw i 10 porażek. Walczył m.in. w: Finlandii, Czechach, Gruzji, Rosji, Niemczech, Austrii oraz Ukrainie.

– W Międzynarodowym Turnieju Union PRO FC Nation Cup miałem zaszczyt być uczestnikiem drugiego sezonu Pucharu Wspólnoty Narodów – jako kapitan drużyny „Team MMA Rock” z Polski. Jako ekipa skrzyżowaliśmy rękawice z przedstawicielami Rosji, Azerbejdżanu, Ukrainy oraz Białorusi. Między startami na galach MMA stoczyłem też cztery walki zawodowe w boksie, trenując pod okiem trenera Ireneusza Butowicza w grupie Silesian Boxing Klub – wspomina.

Karierę zawodową w MMA zakończył w 2012 r. z powodów rodzinnych. W 2016 r. został zatrudniony jako ratownik w CSRG w Bytomiu. Tu miał miejsce kolejny zwrot w jego życiu.

– Wyróżnienie, jakim jest możliwość pracy w tak elitarnej jednostce ratowniczej w Polsce, zmotywowała mnie do powrotu na matę. Powrót jako zawodnik MMA był zbyt ryzykowny z powodu wysokiego prawdopodobieństwa kontuzji i ewentualnego uszczerbku na zdrowiu, dlatego wybrałem bezpieczniejszą formę rywalizacji, jaką jest brazylijskie ju-jitsu. Moje poprzednie doświadczenie i wiedza pozwoliły mi związać się z klubem Shark Top Team Bytom już nie tylko jako zawodnik, ale również jako trener grupy dziecięcej i dorosłej – mówi „Hajer”.

W nowych barwach pojawiły się kolejne sukcesy. Obecnie Artur Kadłubek posiada brązowy pas z trzema belkami. Był mistrzem oraz wicemistrzem Polski Grapplingu (2021 r.), mistrzem (2021 r.) oraz wicemistrzem (2022 r.) Submission Fighting World Federation ADCC, Mistrzem Polski w kimonach (XIX Puchar Polski Konin 2022 r.) oraz bez kimon (XII Mistrzostwa Polski NO-GI Poznań 2022 r.) oraz dwukrotnym mistrzem Europy CBJJP (2021 r. – purpurowe pasy oraz w październiku 2023 r. – brązowe pasy).

– Praca ratownika górniczego zobowiązuje do reprezentowania pewnej postawy i ideałów. Będąc trenerem, w szczególności, jeśli chodzi o grupę dziecięcą, zależy mi na tym, by budować swego rodzaju autorytet oraz wartości, jakimi kierujemy się w codziennej pracy jako ratownicy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Mówiąc o wartościach, mam na myśli tradycję, bezinteresowność, poświęcenie oraz oddanie sprawie. Wartości te są ponadczasowe i wręcz niezbędne zarówno w pracy ratownika, jak i w byciu dobrym sportowcem – podsumowuje bytomianin.

– Artur ma opinię bardzo dobrego pracownika-ratownika górniczego. Jest osobą skromną, koleżeńską i do swojego zawodu podchodzi bardzo profesjonalnie. Nasza firma jest oczywiście dumna z faktu, że w swoich szeregach ma tak utytułowanego sportowca. Jestem przekonany, że przed nim jeszcze sporo sukcesów, czego cała społeczność CSRG szczerze mu życzy – mówi Robert Wnorowski, rzecznik prasowy Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 rok wyniósł 2,6 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen za 2025 r. wyniósł 2 mld 648 mln zł i był niższy o 99 mln zł liczony rok do roku - poinformował koncern w opublikowanym w środę skonsolidowanym raporcie rocznym. Wynika z niego, że w 2025 r. nakłady inwestycyjne w Grupie Orlen wyniosły ponad 33 mld zł.

Odwierty na rekultywowanej hałdzie Pokój

Na rekultywowanej hałdzie Pokój w Rudzie Śląskiej rozpoczęły się odwierty, które pozwolą dostrzec to, co niewidoczne gołym okiem. Celem badań jest specjalistyczna analiza gruntu. Zleciła je Spółka Restrukturyzacji Kopalń.

Majówka z Kolejami Śląskimi – specjalna oferta i więcej połączeń

Nieograniczone podróże pociągami już od 23 zł dziennie – taką propozycję na majówkę przygotowały Koleje Śląskie. Dzięki specjalnej ofercie oraz dodatkowym pociągom i powiększonym składom, pasażerowie mogą wygodnie zaplanować wyjazdy w najbardziej malownicze zakątki regionu. Dodatkowe pociągi pojawią się na trasie łączącej Wisłę z Cieszynem – przez Ustroń i Goleszów. Z kolei składy z większą liczbą miejsc będą kursować z Częstochowy do Wisły Głębców oraz do Krakowa Płaszowa. Na majówkę wraca także Ornak, który od 1 do 3 maja umożliwi bezpośrednie przejazdy z Częstochowy do Zakopanego.